Zamknij

Twój koszyk

Razem: 0.00 zł
Razem z VAT: 0,00 zł
Przejdź do kasy

O krok przed awarią. Dla jakich firm jest jeszcze miejsce na zatłoczonym rynku usług FM?

Wiele firm utrzymania technicznego wciąż działa po omacku, interweniując dopiero w momencie wystąpienia usterki. Tymczasem współcześni zarządcy nieruchomości nie szukają już zwykłych podwykonawców do mechanicznego odhaczania przeglądów – potrzebują strategicznych partnerów, którzy wyłapią anomalię, zanim ta zamieni się w kosztowny problem. O tym, jak odciążyć klientów z technicznej biurokracji i jak skutecznie połączyć inżynieryjne doświadczenie z analityką danych, rozmawiamy z Maciejem Kamińskim, prezesem marki For Assets.

REKLAMA

Rozmawia Krzysztof Kogut


Krzysztof Kogut (redaktor naczelny „Obiektów”): Najbliższe wydanie związane jest silnie z tematyką supremacji technologicznej. Jaką rolę ma obecnie technologia i nowoczesne technologie w obsłudze obszaru utrzymania technicznego? Jak według Ciebie będzie rozwijał się ten obszar i jaką rolę w tym odegra AI? 


Maciej Kamiński, prezes For Assets: „Supremacja technologiczna” brzmi bardzo dumnie, ale w gruncie rzeczy sprowadza się to do jednego: technologia daje dziś potężną przewagę. Wygrywa ten, kto ma szybki dostęp do danych i – co ważniejsze – potrafi wyciągnąć z nich wnioski, zanim wydarzy się awaria. Czas, kiedy technicy działali wyłącznie jak strażacy gaszący pożary, powoli mija. Dzięki systemom BMS czy platformom CAFM wiemy, co dzieje się w budynku w czasie rzeczywistym. Kolejny krok to oczywiście sztuczna inteligencja. AI zdejmie z ludzi tę mniej ciekawą robotę – automatycznie wyłapie anomalie, podpowie, kiedy zaplanować przegląd i pomoże realnie ściąć koszty. Przyszłość należy do firm, które zamiast tylko zbierać dane, zaczną z nich korzystać. 


Krzysztof Kogut: Czy jest jeszcze Twoim zdaniem w ogóle miejsce na nowe firmy dostarczające usługi techniczne na rynku? 


Maciej Kamiński: Jasne, że tak, ale nie dla firm robiących to samo, co wszyscy od 20 lat. Samo wysłanie serwisanta z kluczem francuskim, żeby odhaczył przegląd, już klientom nie wystarcza. Dziś gra się na dwóch polach: solidnego rzemiosła i nowoczesnych narzędzi. Klienci chcą pełnej przejrzystości, cyfrowego podglądu i informacji „na już”. Rynek nie jest zamknięty, po prostu mocno podniósł poprzeczkę. Sukces odniosą ci, którzy potrafią połączyć techniczną wiedzę z doradztwem i technologią. 


Krzysztof Kogut: Z czego wynika Twoja, Wasza potrzeba stworzenia nowej marki na tym trudnym i pełnym już rynku? 


Maciej Kamiński: Zobaczyliśmy na rynku wyraźną lukę. Wiele firm wciąż działa po omacku i reaguje dopiero wtedy, gdy coś się zepsuje, zupełnie ignorując potencjał analityki. For Assets powstało właśnie po to, żeby to zmienić. Chcemy pokazać, że technologia to nie tylko kosztowny gadżet, ale realna dźwignia dla biznesu naszych klientów. Odchodzimy od tradycyjnego, reaktywnego serwisu na rzecz zarządzania opartego na faktach i danych. 


Krzysztof Kogut: Jakiego typu usługi chcecie świadczyć i jakie oferujecie obecnie Waszym klientom? 


Maciej Kamiński: Zapewniamy pełne wsparcie techniczne, czyli wszystko, co wchodzi w skład profesjonalnego Facility Managementu – od bieżącej konserwacji budynków, przez regularne przeglądy, aż po specjalistyczny serwis instalacji. Doskonale rozumiemy, jak ważne jest dotrzymywanie umów, dlatego gwarantujemy szybki czas reakcji i sprawne pogotowie techniczne. Mocno stawiamy też na profilaktykę i monitoring, żeby gasić problemy w zarodku. Jednak naszym absolutnym fundamentem jest szczera komunikacja z klientami i najemcami. Technologia technologią, ale na końcu po obu stronach zawsze stoi człowiek. 


Krzysztof Kogut: W jakim obszarze działalności, geograficznie oczywiście, będziecie obsługiwać klientów, i jakie są Wasze ambicje, jeżeli chodzi o skalę całego kraju? 


Maciej Kamiński: Celujemy w rynek ogólnopolski, ale nie chcemy rzucać się od razu na głęboką wodę. Do rozwoju podchodzimy spokojnie i z głową – zaczynamy od wybranych, dobrze przemyślanych projektów. Nie zależy nam na masówce i szybkim ściganiu się na liczby. Wolimy najpierw dopracować nasze standardy do perfekcji, a dopiero potem płynnie przenosić je na kolejne lokalizacje. Chcemy, żeby For Assets było kojarzone jako marka pierwszego wyboru dla każdego, kto szuka najwyższej jakości i partnerskich relacji.

 

Krzysztof Kogut: Czy Wasze usługi kierujecie do mniej doświadczonych graczy, czy, patrząc również po Twoich doświadczeniach, do firm specjalizujących się głównie w Property Managemencie mających już spore doświadczenie? 

Maciej Kamiński: Działamy dwutorowo. Nasza oferta jest skierowana zarówno do właścicieli mniejszych portfeli nieruchomości, jak i do dużych, doświadczonych graczy z sektora Property Management. Tym pierwszym pomagamy poukładać wszystkie procesy i standardy od zera. Z kolei u tych większych wchodzimy głębiej w optymalizację tego, co już działa – wdrażamy zaawansowany monitoring i analizę danych, żeby wycisnąć z budynków jak największą efektywność kosztową. 


Krzysztof Kogut: Świadczycie również wybrane usługi administracji; to ciekawy przypadek? Czy mógłbyś rozwinąć ten wątek? 


Maciej Kamiński: To prawda. Nie wchodzimy w buty klasycznego Property Managementu, ale staramy się maksymalnie odciążyć klientów z biurokracji połączonej z techniką. Bierzemy na siebie prowadzenie dokumentacji obiektowej, pilnowanie terminów przeglądów, audyty podwykonawców czy obsługę umów serwisowych. Dzięki temu klient ma święty spokój – dogaduje się tylko z jednym partnerem, który bierze pełną odpowiedzialność za całe zaplecze techniczne nieruchomości. 


Krzysztof Kogut: Jak dużym zespołem obecnie dysponujecie? 


Maciej Kamiński: Trzon firmy to na ten moment nasz dwuosobowy, ale bardzo doświadczony zespół, który osobiście spina kluczowe projekty i operacje. Nie chcemy budować wielkiej, ociężałej struktury etatowej, dlatego działamy w modelu elastycznym. Jednocześnie pracujemy bardzo blisko z szeroką siecią ekspertów z każdej dziedziny Facility Managementu. Dzięki temu mamy dostęp do specjalistów praktycznie z każdego obszaru – od instalacji elektrycznych po zaawansowane systemy HVAC. Taki model pozwala nam łączyć wysoką jakość, szybkość działania i dostęp do najlepszych kompetencji na rynku bez generowania zbędnych kosztów stałych. 


Krzysztof Kogut: Jaki model dostarczania obsługi technicznej jest Twoim zdaniem przyszłością tego rynku? Czy mógłbyś trochę więcej powiedzieć o tym, jakich dostaw oczekuje dziś nowoczesny klient? 


Maciej Kamiński: Krótko: przyszłość to zarządzanie oparte na technologii i danych. Utrzymanie techniczne przestało być traktowane jak zło konieczne i zwykła pozycja w Excelu do opłacenia. Dziś to jeden z głównych elementów budowania wartości budynku. Współczesny, świadomy klient oczekuje pełnej przejrzystości, dostępu do parametrów w czasie rzeczywistym i precyzyjnego planowania budżetu. Nie szuka podwykonawcy, który tylko odhaczy usterki, lecz strategicznego partnera, który zdejmie mu problem z głowy i pomoże zyskać przewagę na rynku dzięki nowoczesnym rozwiązaniom. 

REKLAMA
Subscribe to newsletter

Subscribe to receive the latest blog posts to your inbox every week.

By subscribing you agree to with our Privacy Policy.
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Polecane artykuły

No items found.

Najnowsze wydanie!

Magazyn
02/2026
06
<< ARTYKUŁ TOWARZYSZĄCY

O krok przed awarią. Dla jakich firm jest jeszcze miejsce na zatłoczonym rynku usług FM?

30.06.2026
Maciej Kamiński
Prezes For Assets
Pokaż bio

Maciej Kamiński od ponad 20 lat związany jest z rynkiem nieruchomości komercyjnych, specjalizując się w technicznym i operacyjnym zarządzaniu nieruchomościami. Przeszedł drogę od Facility i Property Managera budynków biurowych, przez kierowanie zespołami zarządzającymi dużymi portfelami nieruchomości w kilku polskich miastach, aż po funkcję szefa pionu property i facility management w jednej z czołowych firm inwestycyjnych na rynku.

Jako CEO For Assets rozwija obecnie firmę, która stawia na właścicielskie, długoterminowe podejście do utrzymania budynków – z naciskiem na diagnostykę techniczną, audyty i optymalizację instalacji, w tym zgodnie z wymogami ESG. Posiada licencję zarządcy nieruchomości oraz dyplom studiów podyplomowych z zakresu zarządzania nieruchomościami.

Charakteryzuje go połączenie kompetencji inżynierskich z umiejętnościami menedżerskimi – stawia na klarowne zasady współpracy, kontrolę kosztów oraz budowanie silnych, dobrze zorganizowanych zespołów.

Rozmawiał/-a
Sylwia Łysak
Stanowisko

Wiele firm utrzymania technicznego wciąż działa po omacku, interweniując dopiero w momencie wystąpienia usterki. Tymczasem współcześni zarządcy nieruchomości nie szukają już zwykłych podwykonawców do mechanicznego odhaczania przeglądów – potrzebują strategicznych partnerów, którzy wyłapią anomalię, zanim ta zamieni się w kosztowny problem. O tym, jak odciążyć klientów z technicznej biurokracji i jak skutecznie połączyć inżynieryjne doświadczenie z analityką danych, rozmawiamy z Maciejem Kamińskim, prezesem marki For Assets.

REKLAMA

Rozmawia Krzysztof Kogut


Krzysztof Kogut (redaktor naczelny „Obiektów”): Najbliższe wydanie związane jest silnie z tematyką supremacji technologicznej. Jaką rolę ma obecnie technologia i nowoczesne technologie w obsłudze obszaru utrzymania technicznego? Jak według Ciebie będzie rozwijał się ten obszar i jaką rolę w tym odegra AI? 


Maciej Kamiński, prezes For Assets: „Supremacja technologiczna” brzmi bardzo dumnie, ale w gruncie rzeczy sprowadza się to do jednego: technologia daje dziś potężną przewagę. Wygrywa ten, kto ma szybki dostęp do danych i – co ważniejsze – potrafi wyciągnąć z nich wnioski, zanim wydarzy się awaria. Czas, kiedy technicy działali wyłącznie jak strażacy gaszący pożary, powoli mija. Dzięki systemom BMS czy platformom CAFM wiemy, co dzieje się w budynku w czasie rzeczywistym. Kolejny krok to oczywiście sztuczna inteligencja. AI zdejmie z ludzi tę mniej ciekawą robotę – automatycznie wyłapie anomalie, podpowie, kiedy zaplanować przegląd i pomoże realnie ściąć koszty. Przyszłość należy do firm, które zamiast tylko zbierać dane, zaczną z nich korzystać. 


Krzysztof Kogut: Czy jest jeszcze Twoim zdaniem w ogóle miejsce na nowe firmy dostarczające usługi techniczne na rynku? 


Maciej Kamiński: Jasne, że tak, ale nie dla firm robiących to samo, co wszyscy od 20 lat. Samo wysłanie serwisanta z kluczem francuskim, żeby odhaczył przegląd, już klientom nie wystarcza. Dziś gra się na dwóch polach: solidnego rzemiosła i nowoczesnych narzędzi. Klienci chcą pełnej przejrzystości, cyfrowego podglądu i informacji „na już”. Rynek nie jest zamknięty, po prostu mocno podniósł poprzeczkę. Sukces odniosą ci, którzy potrafią połączyć techniczną wiedzę z doradztwem i technologią. 


Krzysztof Kogut: Z czego wynika Twoja, Wasza potrzeba stworzenia nowej marki na tym trudnym i pełnym już rynku? 


Maciej Kamiński: Zobaczyliśmy na rynku wyraźną lukę. Wiele firm wciąż działa po omacku i reaguje dopiero wtedy, gdy coś się zepsuje, zupełnie ignorując potencjał analityki. For Assets powstało właśnie po to, żeby to zmienić. Chcemy pokazać, że technologia to nie tylko kosztowny gadżet, ale realna dźwignia dla biznesu naszych klientów. Odchodzimy od tradycyjnego, reaktywnego serwisu na rzecz zarządzania opartego na faktach i danych. 


Krzysztof Kogut: Jakiego typu usługi chcecie świadczyć i jakie oferujecie obecnie Waszym klientom? 


Maciej Kamiński: Zapewniamy pełne wsparcie techniczne, czyli wszystko, co wchodzi w skład profesjonalnego Facility Managementu – od bieżącej konserwacji budynków, przez regularne przeglądy, aż po specjalistyczny serwis instalacji. Doskonale rozumiemy, jak ważne jest dotrzymywanie umów, dlatego gwarantujemy szybki czas reakcji i sprawne pogotowie techniczne. Mocno stawiamy też na profilaktykę i monitoring, żeby gasić problemy w zarodku. Jednak naszym absolutnym fundamentem jest szczera komunikacja z klientami i najemcami. Technologia technologią, ale na końcu po obu stronach zawsze stoi człowiek. 


Krzysztof Kogut: W jakim obszarze działalności, geograficznie oczywiście, będziecie obsługiwać klientów, i jakie są Wasze ambicje, jeżeli chodzi o skalę całego kraju? 


Maciej Kamiński: Celujemy w rynek ogólnopolski, ale nie chcemy rzucać się od razu na głęboką wodę. Do rozwoju podchodzimy spokojnie i z głową – zaczynamy od wybranych, dobrze przemyślanych projektów. Nie zależy nam na masówce i szybkim ściganiu się na liczby. Wolimy najpierw dopracować nasze standardy do perfekcji, a dopiero potem płynnie przenosić je na kolejne lokalizacje. Chcemy, żeby For Assets było kojarzone jako marka pierwszego wyboru dla każdego, kto szuka najwyższej jakości i partnerskich relacji.

 

Krzysztof Kogut: Czy Wasze usługi kierujecie do mniej doświadczonych graczy, czy, patrząc również po Twoich doświadczeniach, do firm specjalizujących się głównie w Property Managemencie mających już spore doświadczenie? 

Maciej Kamiński: Działamy dwutorowo. Nasza oferta jest skierowana zarówno do właścicieli mniejszych portfeli nieruchomości, jak i do dużych, doświadczonych graczy z sektora Property Management. Tym pierwszym pomagamy poukładać wszystkie procesy i standardy od zera. Z kolei u tych większych wchodzimy głębiej w optymalizację tego, co już działa – wdrażamy zaawansowany monitoring i analizę danych, żeby wycisnąć z budynków jak największą efektywność kosztową. 


Krzysztof Kogut: Świadczycie również wybrane usługi administracji; to ciekawy przypadek? Czy mógłbyś rozwinąć ten wątek? 


Maciej Kamiński: To prawda. Nie wchodzimy w buty klasycznego Property Managementu, ale staramy się maksymalnie odciążyć klientów z biurokracji połączonej z techniką. Bierzemy na siebie prowadzenie dokumentacji obiektowej, pilnowanie terminów przeglądów, audyty podwykonawców czy obsługę umów serwisowych. Dzięki temu klient ma święty spokój – dogaduje się tylko z jednym partnerem, który bierze pełną odpowiedzialność za całe zaplecze techniczne nieruchomości. 


Krzysztof Kogut: Jak dużym zespołem obecnie dysponujecie? 


Maciej Kamiński: Trzon firmy to na ten moment nasz dwuosobowy, ale bardzo doświadczony zespół, który osobiście spina kluczowe projekty i operacje. Nie chcemy budować wielkiej, ociężałej struktury etatowej, dlatego działamy w modelu elastycznym. Jednocześnie pracujemy bardzo blisko z szeroką siecią ekspertów z każdej dziedziny Facility Managementu. Dzięki temu mamy dostęp do specjalistów praktycznie z każdego obszaru – od instalacji elektrycznych po zaawansowane systemy HVAC. Taki model pozwala nam łączyć wysoką jakość, szybkość działania i dostęp do najlepszych kompetencji na rynku bez generowania zbędnych kosztów stałych. 


Krzysztof Kogut: Jaki model dostarczania obsługi technicznej jest Twoim zdaniem przyszłością tego rynku? Czy mógłbyś trochę więcej powiedzieć o tym, jakich dostaw oczekuje dziś nowoczesny klient? 


Maciej Kamiński: Krótko: przyszłość to zarządzanie oparte na technologii i danych. Utrzymanie techniczne przestało być traktowane jak zło konieczne i zwykła pozycja w Excelu do opłacenia. Dziś to jeden z głównych elementów budowania wartości budynku. Współczesny, świadomy klient oczekuje pełnej przejrzystości, dostępu do parametrów w czasie rzeczywistym i precyzyjnego planowania budżetu. Nie szuka podwykonawcy, który tylko odhaczy usterki, lecz strategicznego partnera, który zdejmie mu problem z głowy i pomoże zyskać przewagę na rynku dzięki nowoczesnym rozwiązaniom. 

Dostęp tylko dla zarejestrowanych użytkowników

Aby przeczytać ten artykuł, musisz się zarejestrować i zalogować.

Zarejestruj się teraz

Rozmawia Krzysztof Kogut


Krzysztof Kogut (redaktor naczelny „Obiektów”): Najbliższe wydanie związane jest silnie z tematyką supremacji technologicznej. Jaką rolę ma obecnie technologia i nowoczesne technologie w obsłudze obszaru utrzymania technicznego? Jak według Ciebie będzie rozwijał się ten obszar i jaką rolę w tym odegra AI? 


Maciej Kamiński, prezes For Assets: „Supremacja technologiczna” brzmi bardzo dumnie, ale w gruncie rzeczy sprowadza się to do jednego: technologia daje dziś potężną przewagę. Wygrywa ten, kto ma szybki dostęp do danych i – co ważniejsze – potrafi wyciągnąć z nich wnioski, zanim wydarzy się awaria. Czas, kiedy technicy działali wyłącznie jak strażacy gaszący pożary, powoli mija. Dzięki systemom BMS czy platformom CAFM wiemy, co dzieje się w budynku w czasie rzeczywistym. Kolejny krok to oczywiście sztuczna inteligencja. AI zdejmie z ludzi tę mniej ciekawą robotę – automatycznie wyłapie anomalie, podpowie, kiedy zaplanować przegląd i pomoże realnie ściąć koszty. Przyszłość należy do firm, które zamiast tylko zbierać dane, zaczną z nich korzystać. 


Krzysztof Kogut: Czy jest jeszcze Twoim zdaniem w ogóle miejsce na nowe firmy dostarczające usługi techniczne na rynku? 


Maciej Kamiński: Jasne, że tak, ale nie dla firm robiących to samo, co wszyscy od 20 lat. Samo wysłanie serwisanta z kluczem francuskim, żeby odhaczył przegląd, już klientom nie wystarcza. Dziś gra się na dwóch polach: solidnego rzemiosła i nowoczesnych narzędzi. Klienci chcą pełnej przejrzystości, cyfrowego podglądu i informacji „na już”. Rynek nie jest zamknięty, po prostu mocno podniósł poprzeczkę. Sukces odniosą ci, którzy potrafią połączyć techniczną wiedzę z doradztwem i technologią. 


Krzysztof Kogut: Z czego wynika Twoja, Wasza potrzeba stworzenia nowej marki na tym trudnym i pełnym już rynku? 


Maciej Kamiński: Zobaczyliśmy na rynku wyraźną lukę. Wiele firm wciąż działa po omacku i reaguje dopiero wtedy, gdy coś się zepsuje, zupełnie ignorując potencjał analityki. For Assets powstało właśnie po to, żeby to zmienić. Chcemy pokazać, że technologia to nie tylko kosztowny gadżet, ale realna dźwignia dla biznesu naszych klientów. Odchodzimy od tradycyjnego, reaktywnego serwisu na rzecz zarządzania opartego na faktach i danych. 


Krzysztof Kogut: Jakiego typu usługi chcecie świadczyć i jakie oferujecie obecnie Waszym klientom? 


Maciej Kamiński: Zapewniamy pełne wsparcie techniczne, czyli wszystko, co wchodzi w skład profesjonalnego Facility Managementu – od bieżącej konserwacji budynków, przez regularne przeglądy, aż po specjalistyczny serwis instalacji. Doskonale rozumiemy, jak ważne jest dotrzymywanie umów, dlatego gwarantujemy szybki czas reakcji i sprawne pogotowie techniczne. Mocno stawiamy też na profilaktykę i monitoring, żeby gasić problemy w zarodku. Jednak naszym absolutnym fundamentem jest szczera komunikacja z klientami i najemcami. Technologia technologią, ale na końcu po obu stronach zawsze stoi człowiek. 


Krzysztof Kogut: W jakim obszarze działalności, geograficznie oczywiście, będziecie obsługiwać klientów, i jakie są Wasze ambicje, jeżeli chodzi o skalę całego kraju? 


Maciej Kamiński: Celujemy w rynek ogólnopolski, ale nie chcemy rzucać się od razu na głęboką wodę. Do rozwoju podchodzimy spokojnie i z głową – zaczynamy od wybranych, dobrze przemyślanych projektów. Nie zależy nam na masówce i szybkim ściganiu się na liczby. Wolimy najpierw dopracować nasze standardy do perfekcji, a dopiero potem płynnie przenosić je na kolejne lokalizacje. Chcemy, żeby For Assets było kojarzone jako marka pierwszego wyboru dla każdego, kto szuka najwyższej jakości i partnerskich relacji.

 

Krzysztof Kogut: Czy Wasze usługi kierujecie do mniej doświadczonych graczy, czy, patrząc również po Twoich doświadczeniach, do firm specjalizujących się głównie w Property Managemencie mających już spore doświadczenie? 

Maciej Kamiński: Działamy dwutorowo. Nasza oferta jest skierowana zarówno do właścicieli mniejszych portfeli nieruchomości, jak i do dużych, doświadczonych graczy z sektora Property Management. Tym pierwszym pomagamy poukładać wszystkie procesy i standardy od zera. Z kolei u tych większych wchodzimy głębiej w optymalizację tego, co już działa – wdrażamy zaawansowany monitoring i analizę danych, żeby wycisnąć z budynków jak największą efektywność kosztową. 


Krzysztof Kogut: Świadczycie również wybrane usługi administracji; to ciekawy przypadek? Czy mógłbyś rozwinąć ten wątek? 


Maciej Kamiński: To prawda. Nie wchodzimy w buty klasycznego Property Managementu, ale staramy się maksymalnie odciążyć klientów z biurokracji połączonej z techniką. Bierzemy na siebie prowadzenie dokumentacji obiektowej, pilnowanie terminów przeglądów, audyty podwykonawców czy obsługę umów serwisowych. Dzięki temu klient ma święty spokój – dogaduje się tylko z jednym partnerem, który bierze pełną odpowiedzialność za całe zaplecze techniczne nieruchomości. 


Krzysztof Kogut: Jak dużym zespołem obecnie dysponujecie? 


Maciej Kamiński: Trzon firmy to na ten moment nasz dwuosobowy, ale bardzo doświadczony zespół, który osobiście spina kluczowe projekty i operacje. Nie chcemy budować wielkiej, ociężałej struktury etatowej, dlatego działamy w modelu elastycznym. Jednocześnie pracujemy bardzo blisko z szeroką siecią ekspertów z każdej dziedziny Facility Managementu. Dzięki temu mamy dostęp do specjalistów praktycznie z każdego obszaru – od instalacji elektrycznych po zaawansowane systemy HVAC. Taki model pozwala nam łączyć wysoką jakość, szybkość działania i dostęp do najlepszych kompetencji na rynku bez generowania zbędnych kosztów stałych. 


Krzysztof Kogut: Jaki model dostarczania obsługi technicznej jest Twoim zdaniem przyszłością tego rynku? Czy mógłbyś trochę więcej powiedzieć o tym, jakich dostaw oczekuje dziś nowoczesny klient? 


Maciej Kamiński: Krótko: przyszłość to zarządzanie oparte na technologii i danych. Utrzymanie techniczne przestało być traktowane jak zło konieczne i zwykła pozycja w Excelu do opłacenia. Dziś to jeden z głównych elementów budowania wartości budynku. Współczesny, świadomy klient oczekuje pełnej przejrzystości, dostępu do parametrów w czasie rzeczywistym i precyzyjnego planowania budżetu. Nie szuka podwykonawcy, który tylko odhaczy usterki, lecz strategicznego partnera, który zdejmie mu problem z głowy i pomoże zyskać przewagę na rynku dzięki nowoczesnym rozwiązaniom. 

REKLAMA
O rozmówcach