
Magda Kiljańska
Asset & Investment Management Director, Blue Assets
Magda Kiljańska
Asset & Investment Management Director, Blue Assets
Grzegorz Sturzbecher MRICS
Regional Property Management Director, Blue Assets
Grzegorz Sturzbecher MRICS
Regional Property Management Director, Blue Assets
Osiemnastoletnie doświadczenie na rynku nieruchomości komercyjnych pozwoliło mu połączyć wiedzę z zakresu zarządzania aktywami, efektywności energetycznej oraz zrównoważonego rozwoju. Obecnie pełni funkcję Dyrektora Regionalnego w Blue Assets (Panattoni), gdzie odpowiada za zarządzanie portfelem nieruchomości i wdrażanie rozwiązań wspierających neutralność klimatyczną obiektów. Jest członkiem Royal Institution of Chartered Surveyors (RICS) oraz certyfikowanym specjalistą w zakresie zarządzania dużymi portfelami nieruchomości.
Posiada tytuł Audytora Efektywności Energetycznej oraz Audytora Wiodącego systemów ISO 14001 i ISO 50001, co potwierdza jego kompetencje w zakresie optymalizacji energetycznej budynków i implementacji strategii ESG. Jako wykładowca akademicki na Uniwersytecie WSB Merito, aktywnie wspiera rozwój kolejnego pokolenia ekspertów w obszarze zrównoważonego zarządzania nieruchomościami.
W swojej działalności promuje technologie wodorowe jako przyszłościowe magazyny energii oraz inicjatywy dekarbonizacyjne w sektorze nieruchomości. Posiada międzynarodowe doświadczenie w innowacyjnym i zrównoważonym zarządzaniu portfelami obiektów, zdobyte m.in. w takich organizacjach jak HSG Zander, Citi Bank, CBRE GWS oraz obecnie Blue Assets (Panattoni
Magda Kiljańska
Asset & Investment Management Director, Blue Assets
Magda Kiljańska
Asset & Investment Management Director, Blue Assets
Grzegorz Sturzbecher MRICS
Regional Property Management Director, Blue Assets
Grzegorz Sturzbecher MRICS
Regional Property Management Director, Blue Assets
Osiemnastoletnie doświadczenie na rynku nieruchomości komercyjnych pozwoliło mu połączyć wiedzę z zakresu zarządzania aktywami, efektywności energetycznej oraz zrównoważonego rozwoju. Obecnie pełni funkcję Dyrektora Regionalnego w Blue Assets (Panattoni), gdzie odpowiada za zarządzanie portfelem nieruchomości i wdrażanie rozwiązań wspierających neutralność klimatyczną obiektów. Jest członkiem Royal Institution of Chartered Surveyors (RICS) oraz certyfikowanym specjalistą w zakresie zarządzania dużymi portfelami nieruchomości.
Posiada tytuł Audytora Efektywności Energetycznej oraz Audytora Wiodącego systemów ISO 14001 i ISO 50001, co potwierdza jego kompetencje w zakresie optymalizacji energetycznej budynków i implementacji strategii ESG. Jako wykładowca akademicki na Uniwersytecie WSB Merito, aktywnie wspiera rozwój kolejnego pokolenia ekspertów w obszarze zrównoważonego zarządzania nieruchomościami.
W swojej działalności promuje technologie wodorowe jako przyszłościowe magazyny energii oraz inicjatywy dekarbonizacyjne w sektorze nieruchomości. Posiada międzynarodowe doświadczenie w innowacyjnym i zrównoważonym zarządzaniu portfelami obiektów, zdobyte m.in. w takich organizacjach jak HSG Zander, Citi Bank, CBRE GWS oraz obecnie Blue Assets (Panattoni
.jpeg)
Magda Kiljańska
Asset & Investment Management Director, Blue Assets
Magda Kiljańska
Asset & Investment Management Director, Blue Assets

Grzegorz Sturzbecher MRICS
Regional Property Management Director, Blue Assets
Grzegorz Sturzbecher MRICS
Regional Property Management Director, Blue Assets
Osiemnastoletnie doświadczenie na rynku nieruchomości komercyjnych pozwoliło mu połączyć wiedzę z zakresu zarządzania aktywami, efektywności energetycznej oraz zrównoważonego rozwoju. Obecnie pełni funkcję Dyrektora Regionalnego w Blue Assets (Panattoni), gdzie odpowiada za zarządzanie portfelem nieruchomości i wdrażanie rozwiązań wspierających neutralność klimatyczną obiektów. Jest członkiem Royal Institution of Chartered Surveyors (RICS) oraz certyfikowanym specjalistą w zakresie zarządzania dużymi portfelami nieruchomości.
Posiada tytuł Audytora Efektywności Energetycznej oraz Audytora Wiodącego systemów ISO 14001 i ISO 50001, co potwierdza jego kompetencje w zakresie optymalizacji energetycznej budynków i implementacji strategii ESG. Jako wykładowca akademicki na Uniwersytecie WSB Merito, aktywnie wspiera rozwój kolejnego pokolenia ekspertów w obszarze zrównoważonego zarządzania nieruchomościami.
W swojej działalności promuje technologie wodorowe jako przyszłościowe magazyny energii oraz inicjatywy dekarbonizacyjne w sektorze nieruchomości. Posiada międzynarodowe doświadczenie w innowacyjnym i zrównoważonym zarządzaniu portfelami obiektów, zdobyte m.in. w takich organizacjach jak HSG Zander, Citi Bank, CBRE GWS oraz obecnie Blue Assets (Panattoni
Magda Kiljańska
Asset & Investment Management Director, Blue Assets
Magda Kiljańska
Asset & Investment Management Director, Blue Assets
Grzegorz Sturzbecher MRICS
Regional Property Management Director, Blue Assets
Grzegorz Sturzbecher MRICS
Regional Property Management Director, Blue Assets
Osiemnastoletnie doświadczenie na rynku nieruchomości komercyjnych pozwoliło mu połączyć wiedzę z zakresu zarządzania aktywami, efektywności energetycznej oraz zrównoważonego rozwoju. Obecnie pełni funkcję Dyrektora Regionalnego w Blue Assets (Panattoni), gdzie odpowiada za zarządzanie portfelem nieruchomości i wdrażanie rozwiązań wspierających neutralność klimatyczną obiektów. Jest członkiem Royal Institution of Chartered Surveyors (RICS) oraz certyfikowanym specjalistą w zakresie zarządzania dużymi portfelami nieruchomości.
Posiada tytuł Audytora Efektywności Energetycznej oraz Audytora Wiodącego systemów ISO 14001 i ISO 50001, co potwierdza jego kompetencje w zakresie optymalizacji energetycznej budynków i implementacji strategii ESG. Jako wykładowca akademicki na Uniwersytecie WSB Merito, aktywnie wspiera rozwój kolejnego pokolenia ekspertów w obszarze zrównoważonego zarządzania nieruchomościami.
W swojej działalności promuje technologie wodorowe jako przyszłościowe magazyny energii oraz inicjatywy dekarbonizacyjne w sektorze nieruchomości. Posiada międzynarodowe doświadczenie w innowacyjnym i zrównoważonym zarządzaniu portfelami obiektów, zdobyte m.in. w takich organizacjach jak HSG Zander, Citi Bank, CBRE GWS oraz obecnie Blue Assets (Panattoni
Magda Kiljańska
Asset & Investment Management Director, Blue Assets
Magda Kiljańska
Asset & Investment Management Director, Blue Assets
Grzegorz Sturzbecher MRICS
Regional Property Management Director, Blue Assets
Grzegorz Sturzbecher MRICS
Regional Property Management Director, Blue Assets
Osiemnastoletnie doświadczenie na rynku nieruchomości komercyjnych pozwoliło mu połączyć wiedzę z zakresu zarządzania aktywami, efektywności energetycznej oraz zrównoważonego rozwoju. Obecnie pełni funkcję Dyrektora Regionalnego w Blue Assets (Panattoni), gdzie odpowiada za zarządzanie portfelem nieruchomości i wdrażanie rozwiązań wspierających neutralność klimatyczną obiektów. Jest członkiem Royal Institution of Chartered Surveyors (RICS) oraz certyfikowanym specjalistą w zakresie zarządzania dużymi portfelami nieruchomości.
Posiada tytuł Audytora Efektywności Energetycznej oraz Audytora Wiodącego systemów ISO 14001 i ISO 50001, co potwierdza jego kompetencje w zakresie optymalizacji energetycznej budynków i implementacji strategii ESG. Jako wykładowca akademicki na Uniwersytecie WSB Merito, aktywnie wspiera rozwój kolejnego pokolenia ekspertów w obszarze zrównoważonego zarządzania nieruchomościami.
W swojej działalności promuje technologie wodorowe jako przyszłościowe magazyny energii oraz inicjatywy dekarbonizacyjne w sektorze nieruchomości. Posiada międzynarodowe doświadczenie w innowacyjnym i zrównoważonym zarządzaniu portfelami obiektów, zdobyte m.in. w takich organizacjach jak HSG Zander, Citi Bank, CBRE GWS oraz obecnie Blue Assets (Panattoni


Michał Sapa jest absolwentem studiów Executive MBA. Od początku kariery zawodowej związany jest z branżą Facility Management oraz utrzymaniem technicznym nieruchomości komercyjnych.
Doświadczenie zdobywał, realizując i nadzorując projekty w obszarze zarządzania infrastrukturą techniczną, utrzymania obiektów oraz organizacji pracy zespołów operacyjnych. Specjalizuje się w budowaniu efektywnych struktur FM, optymalizacji procesów oraz wdrażaniu nowoczesnych standardów zarządzania, łączących efektywność operacyjną z dbałością o użytkownika końcowego.
Obecnie pełni funkcję Dyrektora Rozwoju Biznesu ARS System FM Sp. z o.o. – dynamicznie rozwijającej się firmy rodzinnej działającej na rynku Facility Management. Odpowiada za rozwój strategiczny spółki, budowanie relacji z kluczowymi klientami oraz wzmacnianie pozycji firmy jako partnera biznesowego w obszarze nowoczesnych usług FM.
Czy FM nadal powinien być traktowany przede wszystkim jako pozycja kosztowa?
Mam wrażenie, że przy większych portfelach nieruchomości takie podejście zdaje się po prostu nie bronić.
Z naszej perspektywy jako firmy FM bardzo często widzimy sytuację, w której właściciel chce „urwać” kilka procent na stawce, a jednocześnie oczekuje pełnej dostępności, kompetentnego zespołu, szybkiej reakcji i odpowiedzialności za obiekt. Tyle że tych rzeczy nie da się bez końca dokładać do coraz niższej ceny. W pewnym momencie matematyka przestaje się spinać.
I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa rola sourcingu. Nie chodzi o to, żeby znaleźć najtańszego wykonawcę. Chodzi o to, żeby znaleźć model, który będzie działał również za dwa czy trzy lata, kiedy pojawią się awarie, rotacja ludzi, dodatkowe wymagania najemców czy zwykła eksploatacja budynku.
Ciekawy jest też wątek skali. Ponad 130 obiektów i kilka podmiotów FM może dać ogromną siłę zakupową, ale sama centralizacja nie rozwiązuje problemu. Technika jest lokalna. Instalacji nie naprawi Excel, a czasu do awarii nie skróci centralny dział zakupów.
Dlatego mikroregiony i łączenie standardów centralnych z lokalną odpowiedzialnością wydają mi się szczególnie interesujące. To trochę jak w dobrze zarządzanej sieci: zasady są wspólne, ale człowiek odpowiedzialny za wynik musi być blisko obiektu.
Mam nawet wrażenie, że za kilka lat będziemy patrzeć na FM przez zupełnie inny zestaw KPI. Nie tylko koszt/m² i SLA, ale z uwagi na zaawansowanie czasowe dużej części nieruchomości, także na koszt ryzyka, dostępność infrastruktury, przewidywalność CAPEX i jego wpływ na wartość nieruchomości.
Bo najtańszy FM jest łatwy do pokazania w tabeli. Znacznie trudniej policzyć cenę FM-u, który okazał się zbyt tani.
Czy FM nadal powinien być traktowany przede wszystkim jako pozycja kosztowa?
Mam wrażenie, że przy większych portfelach nieruchomości takie podejście zdaje się po prostu nie bronić.
Z naszej perspektywy jako firmy FM bardzo często widzimy sytuację, w której właściciel chce „urwać” kilka procent na stawce, a jednocześnie oczekuje pełnej dostępności, kompetentnego zespołu, szybkiej reakcji i odpowiedzialności za obiekt. Tyle że tych rzeczy nie da się bez końca dokładać do coraz niższej ceny. W pewnym momencie matematyka przestaje się spinać.
I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa rola sourcingu. Nie chodzi o to, żeby znaleźć najtańszego wykonawcę. Chodzi o to, żeby znaleźć model, który będzie działał również za dwa czy trzy lata, kiedy pojawią się awarie, rotacja ludzi, dodatkowe wymagania najemców czy zwykła eksploatacja budynku.
Ciekawy jest też wątek skali. Ponad 130 obiektów i kilka podmiotów FM może dać ogromną siłę zakupową, ale sama centralizacja nie rozwiązuje problemu. Technika jest lokalna. Instalacji nie naprawi Excel, a czasu do awarii nie skróci centralny dział zakupów.
Dlatego mikroregiony i łączenie standardów centralnych z lokalną odpowiedzialnością wydają mi się szczególnie interesujące. To trochę jak w dobrze zarządzanej sieci: zasady są wspólne, ale człowiek odpowiedzialny za wynik musi być blisko obiektu.
Mam nawet wrażenie, że za kilka lat będziemy patrzeć na FM przez zupełnie inny zestaw KPI. Nie tylko koszt/m² i SLA, ale z uwagi na zaawansowanie czasowe dużej części nieruchomości, także na koszt ryzyka, dostępność infrastruktury, przewidywalność CAPEX i jego wpływ na wartość nieruchomości.
Bo najtańszy FM jest łatwy do pokazania w tabeli. Znacznie trudniej policzyć cenę FM-u, który okazał się zbyt tani.
Czy FM nadal powinien być traktowany przede wszystkim jako pozycja kosztowa?
Mam wrażenie, że przy większych portfelach nieruchomości takie podejście zdaje się po prostu nie bronić.
Z naszej perspektywy jako firmy FM bardzo często widzimy sytuację, w której właściciel chce „urwać” kilka procent na stawce, a jednocześnie oczekuje pełnej dostępności, kompetentnego zespołu, szybkiej reakcji i odpowiedzialności za obiekt. Tyle że tych rzeczy nie da się bez końca dokładać do coraz niższej ceny. W pewnym momencie matematyka przestaje się spinać.
I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa rola sourcingu. Nie chodzi o to, żeby znaleźć najtańszego wykonawcę. Chodzi o to, żeby znaleźć model, który będzie działał również za dwa czy trzy lata, kiedy pojawią się awarie, rotacja ludzi, dodatkowe wymagania najemców czy zwykła eksploatacja budynku.
Ciekawy jest też wątek skali. Ponad 130 obiektów i kilka podmiotów FM może dać ogromną siłę zakupową, ale sama centralizacja nie rozwiązuje problemu. Technika jest lokalna. Instalacji nie naprawi Excel, a czasu do awarii nie skróci centralny dział zakupów.
Dlatego mikroregiony i łączenie standardów centralnych z lokalną odpowiedzialnością wydają mi się szczególnie interesujące. To trochę jak w dobrze zarządzanej sieci: zasady są wspólne, ale człowiek odpowiedzialny za wynik musi być blisko obiektu.
Mam nawet wrażenie, że za kilka lat będziemy patrzeć na FM przez zupełnie inny zestaw KPI. Nie tylko koszt/m² i SLA, ale z uwagi na zaawansowanie czasowe dużej części nieruchomości, także na koszt ryzyka, dostępność infrastruktury, przewidywalność CAPEX i jego wpływ na wartość nieruchomości.
Bo najtańszy FM jest łatwy do pokazania w tabeli. Znacznie trudniej policzyć cenę FM-u, który okazał się zbyt tani.
Czy FM nadal powinien być traktowany przede wszystkim jako pozycja kosztowa?
Mam wrażenie, że przy większych portfelach nieruchomości takie podejście zdaje się po prostu nie bronić.
Z naszej perspektywy jako firmy FM bardzo często widzimy sytuację, w której właściciel chce „urwać” kilka procent na stawce, a jednocześnie oczekuje pełnej dostępności, kompetentnego zespołu, szybkiej reakcji i odpowiedzialności za obiekt. Tyle że tych rzeczy nie da się bez końca dokładać do coraz niższej ceny. W pewnym momencie matematyka przestaje się spinać.
I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa rola sourcingu. Nie chodzi o to, żeby znaleźć najtańszego wykonawcę. Chodzi o to, żeby znaleźć model, który będzie działał również za dwa czy trzy lata, kiedy pojawią się awarie, rotacja ludzi, dodatkowe wymagania najemców czy zwykła eksploatacja budynku.
Ciekawy jest też wątek skali. Ponad 130 obiektów i kilka podmiotów FM może dać ogromną siłę zakupową, ale sama centralizacja nie rozwiązuje problemu. Technika jest lokalna. Instalacji nie naprawi Excel, a czasu do awarii nie skróci centralny dział zakupów.
Dlatego mikroregiony i łączenie standardów centralnych z lokalną odpowiedzialnością wydają mi się szczególnie interesujące. To trochę jak w dobrze zarządzanej sieci: zasady są wspólne, ale człowiek odpowiedzialny za wynik musi być blisko obiektu.
Mam nawet wrażenie, że za kilka lat będziemy patrzeć na FM przez zupełnie inny zestaw KPI. Nie tylko koszt/m² i SLA, ale z uwagi na zaawansowanie czasowe dużej części nieruchomości, także na koszt ryzyka, dostępność infrastruktury, przewidywalność CAPEX i jego wpływ na wartość nieruchomości.
Bo najtańszy FM jest łatwy do pokazania w tabeli. Znacznie trudniej policzyć cenę FM-u, który okazał się zbyt tani.
Czy FM nadal powinien być traktowany przede wszystkim jako pozycja kosztowa?
Mam wrażenie, że przy większych portfelach nieruchomości takie podejście zdaje się po prostu nie bronić.
Z naszej perspektywy jako firmy FM bardzo często widzimy sytuację, w której właściciel chce „urwać” kilka procent na stawce, a jednocześnie oczekuje pełnej dostępności, kompetentnego zespołu, szybkiej reakcji i odpowiedzialności za obiekt. Tyle że tych rzeczy nie da się bez końca dokładać do coraz niższej ceny. W pewnym momencie matematyka przestaje się spinać.
I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa rola sourcingu. Nie chodzi o to, żeby znaleźć najtańszego wykonawcę. Chodzi o to, żeby znaleźć model, który będzie działał również za dwa czy trzy lata, kiedy pojawią się awarie, rotacja ludzi, dodatkowe wymagania najemców czy zwykła eksploatacja budynku.
Ciekawy jest też wątek skali. Ponad 130 obiektów i kilka podmiotów FM może dać ogromną siłę zakupową, ale sama centralizacja nie rozwiązuje problemu. Technika jest lokalna. Instalacji nie naprawi Excel, a czasu do awarii nie skróci centralny dział zakupów.
Dlatego mikroregiony i łączenie standardów centralnych z lokalną odpowiedzialnością wydają mi się szczególnie interesujące. To trochę jak w dobrze zarządzanej sieci: zasady są wspólne, ale człowiek odpowiedzialny za wynik musi być blisko obiektu.
Mam nawet wrażenie, że za kilka lat będziemy patrzeć na FM przez zupełnie inny zestaw KPI. Nie tylko koszt/m² i SLA, ale z uwagi na zaawansowanie czasowe dużej części nieruchomości, także na koszt ryzyka, dostępność infrastruktury, przewidywalność CAPEX i jego wpływ na wartość nieruchomości.
Bo najtańszy FM jest łatwy do pokazania w tabeli. Znacznie trudniej policzyć cenę FM-u, który okazał się zbyt tani.


W jaki sposób presja cenowa niszczy standardy, a najtańsza oferta na papierze okazuje się w rzeczywistości najdroższym ryzykiem? Sprawdź studium przypadku ogólnopolskiego przetargu obejmującego ponad 8,3 mln metrów kwadratowych powierzchni logistycznych. Dowiedz się, dlaczego bezpieczne wyłonienie wykonawców wymaga odrzucania ofert skrajnych, jak ujednolicić umowy dla niemal setki różnych spółek celowych oraz z jakiego powodu restrykcyjne normy pożarowe NFPA nie mogą pozostawać jedynie pozycją w Excelu.


.avif)


.avif)






.avif)







.avif)

.avif)












