




Alarmujące dane ZUS: Stres i przeciążenie generują miliony dni zwolnień lekarskich w Polsce
W pierwszym półroczu 2026 roku zaburzenia psychiczne odpowiadały za 18,2 mln dni absencji chorobowej Polaków
Przeciążenie zawodowe w Polsce przestało być jedynie subiektywnym odczuciem, a stało się twardym faktem w statystykach ZUS. W pierwszym półroczu 2026 roku zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania odpowiadały za blisko 15% wszystkich dni absencji chorobowej, co stanowi jeden z najszybciej rosnących trendów na rynku pracy.
Z najnowszych danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w pierwszym półroczu 2026 r. zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania odpowiadały za 14,8% wszystkich dni absencji chorobowej, co przełożyło się na 18,2 mln dni zwolnień lekarskich. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku ich udział wzrósł o 1,4 punktu procentowego. Rosnący udział zwolnień związanych ze stresem i zaburzeniami psychicznymi jest także przedmiotem analiz ekspertów rynku pracy GI Group, którzy wiążą to zjawisko z nadmiarem obowiązków oraz zmianami w organizacji pracy.
Układ mięśniowo-szkieletowy i psychika dominują w statystykach L4
W Rejestrze zaświadczeń lekarskich w I półroczu 2026 r. odnotowano 14,1 mln zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy, co przełożyło się na 147,7 mln dni absencji. Dane ZUS wskazują, że największą liczbę dni absencji generują schorzenia układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej (17,5%; 21,6 mln dni). Zaburzenia psychiczne zajęły drugie miejsce (14,8%; 18,2 mln dni), wyprzedzając urazy i zatrucia (14,0%; 17,2 mln dni), choroby układu oddechowego (13,1%; 16,1 mln dni) oraz ciążę, poród i połóg (12,7%; 15,6 mln dni).
Łącznie choroby układu mięśniowo-szkieletowego oraz zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania odpowiadały za 32,3% wszystkich dni absencji chorobowej. Oznacza to, że niemal co trzeci dzień zwolnienia lekarskiego w Polsce był związany z tymi dwiema grupami schorzeń. Jednocześnie struktura przyczyn ulega zmianie – podczas gdy udział chorób układu oddechowego spadł o 3,2 p.p., wzrosła liczba zwolnień spowodowanych zaburzeniami psychicznymi (+1,4 p.p.) oraz urazami (+1,5 p.p.).

Uśmiechnięta kobieta w słomkowym kapeluszu i dżinsowych ogrodniczkach trzyma drewnianą skrzynkę wypełnioną świeżymi warzywami. Zdjęcie przedstawia związek zdrowego trybu życia z dobrym samopoczuciem i może być interpretowane w kontekście dbałości o zdrowie psychiczne i fizyczne.
Przeciążenie obowiązkami dotyka niemal połowę kadry
Wyniki „Barometru rynku pracy 2026” GI Group Holding potwierdzają, że 42% pracowników odczuwa przeciążenie obowiązkami. Problem ten jest szczególnie widoczny wśród menedżerów (47,8%) oraz starszych specjalistów (45,9%). Podział sektorowy wskazuje na największą presję w transporcie i logistyce (59%), sektorze publicznym (46,3%) oraz handlu (45,5%).
Badanie wykazuje również silną korelację między oczekiwaniami dotyczącymi tempa pracy a poczuciem przytłoczenia – wśród osób odczuwających presję na efektywność, aż 66% deklaruje nadmierne obciążenie. Skutki tego zjawiska wykraczają poza samopoczucie; prowadzą do trudności w zachowaniu równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, a w samej pracy skutkują większą liczbą błędów i pogorszeniem jakości wykonywanych zadań.
Przemęczenie i stres to wyraźne sygnały problemów z organizacją pracy. Wiele firm funkcjonuje dziś pod stałą presją, co krótkoterminowo pomaga utrzymać wyniki, ale długofalowo prowadzi do spadku efektywności i wzrostu rotacji. Konieczne jest lepsze planowanie pracy i szybka reakcja na oznaki przeciążenia – podkreśla Mateusz Skiba, Manager w Grafton Recruitment.
Systemowy brak wsparcia zdrowia psychicznego
Statystyki dotyczące przeciążenia zderzają się dany o wsparciu oferowanym przez organizacje. Z Narodowego Testu Zdrowia Psychicznego wynika, że w połowie miejsc pracy nie rozmawia się otwarcie o kondycji psychicznej. Tylko 20% badanych uważa, że pracodawca właściwie wspiera ich zdrowie psychiczne, a zaledwie 6% ocenia tę opiekę bardzo wysoko. Co więcej, 30% respondentów uznaje działania firm w tym obszarze za niewystarczające.
Wiele organizacji nadal reaguje dopiero wtedy, gdy przeciążenie pracowników zaczyna przekładać się na absencję, spadek efektywności lub odejścia z firmy. Tymczasem odpowiedzialność kadry zarządzającej powinna zaczynać się znacznie wcześniej – od realistycznego planowania pracy, właściwego rozłożenia odpowiedzialności i obserwowania, czy zespoły są w stanie realizować cele bez stałego funkcjonowania pod nadmierną presją. Wellbeing nie może ograniczać się do pojedynczych inicjatyw czy dodatkowych świadczeń. Powinien być widoczny w codziennych decyzjach przełożonych, sposobie wyznaczania priorytetów i ocenie obciążenia pracowników – komentuje Karolina Popiel, Partner w Wyser Executive Search.
Stres uderza niezależnie od płci
Dane ZUS pokazują, że reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne (F43) staje się coraz powszechniejsza. Wśród mężczyzn przyczyna ta odpowiadała za 4,5% dni nieobecności (wzrost z 4% rok wcześniej). W grupie kobiet stres stanowił 6,3% dni absencji, przy wzroście z poziomu 5,5% w roku ubiegłym. Polska wpisuje się tym samym w globalne trendy – według WHO ponad miliard ludzi na świecie żyje z zaburzeniami psychicznymi.
Dane nie powinny być analizowane wyłącznie przez pryzmat zdrowia pracowników. To również ważny sygnał dla pracodawców. Długotrwała presja, przeciążenie obowiązkami i brak czasu na regenerację wcześniej czy później przekładają się na absencję, spadek efektywności i większe trudności z utrzymaniem zespołów. Dlatego działania wspierające dobrostan pracowników stają się elementem zarządzania organizacją, a nie wyłącznie inicjatywą z obszaru HR – dodaje Karolina Popiel.
Wyzwaniem operacyjnym krótkie zwolnienia
Dla stabilności operacyjnej przedsiębiorstw szczególnie dotkliwe okazują się zwolnienia krótkoterminowe. L4 trwające od 1 do 5 dni stanowią aż 44,5% wszystkich zaświadczeń, a blisko co jedenaste z nich (8,8%) wystawiane jest na zaledwie jeden dzień. Zwolnienia trwające od 6 do 10 dni stanowią 20,9% przypadków, natomiast te średnio- i długoterminowe (od 11 do 30 dni) obejmują 29,3% ogólnej liczby zaświadczeń. Dominacja krótkich absencji uniemożliwia menedżerom skuteczne planowanie zastępstw ad hoc.
O ile długoterminowe zwolnienia lekarskie, na przykład z powodu zaburzeń psychicznych, pozwalają firmie na wdrożenie planu awaryjnego i rekrutację na zastępstwo, o tyle lawina krótkich, kilkudniowych nieobecności bezpośrednio narusza stabilność operacyjną. W branżach opartych na pracy zmianowej nie da się pozostawić nieobsadzonego stanowiska na jeden dzień bez konsekwencji dla całego łańcucha procesów i konieczności przeorganizowania pracy. Kosztem nagłego L4 jest nie tylko zasiłek chorobowy, ale też konieczność wypłaty dodatków za nadgodziny pracownikom, którzy muszą przejąć obowiązki w trybie natychmiastowym – komentuje Tomasz Tarabuła, Dyrektor ds. kluczowych klientów Gi Group Holding.
Galeria zdjęć
Najnowsze wydanie!









Komentarz