Zamknij

Twój koszyk

Razem: 0.00 zł
Razem z VAT: 0,00 zł
Przejdź do kasy

Przemysł rekrutuje ostrożniej – Raport Gi Group ujawnia regionalne różnice w płacach specjalistów

Zapotrzebowanie na automatyków i specjalistów utrzymania ruchu rośnie, a płace w sektorze sięgają 12 600 zł brutto

Polski przemysł wchodzi w fazę selektywnej rekrutacji, gdzie mimo ogólnej ostrożności w zatrudnianiu, liczba wolnych miejsc pracy w przetwórstwie wzrosła do blisko 25 tysięcy. Najnowszy raport Gi Group „Rynek pracy i wynagrodzenia w produkcji i logistyce 2026” wskazuje na pogłębiające się dysproporcje płacowe między regionami oraz rosnący popyt na multidyscyplinarnych specjalistów technicznych.

REKLAMA

Według zaktualizowanych danych GUS, w 2025 roku przetwórstwo przemysłowe wypracowało 14,9 proc. polskiego PKB. Choć produkcja wykazuje tendencję wzrostową, nastroje przedsiębiorców pozostają powściągliwe – we wrześniu wskaźnik koniunktury wyniósł -5,8. Firmy operują w warunkach presji kosztowej, wywołanej cenami energii, paliw oraz rosnącymi kosztami pracy.

Skala sektora jest ogromna – według danych GUS w kwietniu 2026 r. w przetwórstwie przemysłowym pracowało 2,72 mln osób, co stanowiło 18,1 proc. ogółu pracujących w Polsce. Mimo to, sektor ten odnotował największą liczbę wolnych miejsc pracy w gospodarce (24,7 tys. na koniec II kwartału 2026 r.). Aż 66,9 proc. nieobsadzonych stanowisk dotyczyło robotników przemysłowych, rzemieślników oraz operatorów i monterów maszyn.

– Sytuacja w przemyśle jest bardzo zróżnicowana. Nawet przedsiębiorstwa działające w tej samej branży mogą mieć zupełnie inne potrzeby kadrowe, zależnie od portfela zamówień, stopnia automatyzacji i planowanych inwestycji. Część firm ogranicza zatrudnienie i koncentruje się na wykorzystaniu obecnych zasobów, podczas gdy inne rozbudowują zakłady lub uruchamiają nowe linie produkcyjne. Dlatego ogólne dane o koniunkturze czy zatrudnieniu nie zawsze oddają sytuację poszczególnych przedsiębiorstw – wyjaśnia Anna Wesołowska, Dyrektor Zarządzająca Gi Group.

Stabilizacja w jakości i utrzymaniu ruchu

Dane z sierpnia 2026 roku wskazują na utrzymujący się popyt w obszarach kontroli jakości (indeks 1,0) oraz utrzymania ruchu (0,97). Wyraźne osłabienie zapotrzebowania odnotowano natomiast w sferze prac inżynieryjnych i technicznych (0,50). Pracodawcy coraz częściej poszukują kandydatów o kompetencjach łączonych.

Coraz częściej poszukiwani są pracownicy, którzy łączą wiedzę z kilku dziedzin. Przykładowo od specjalisty utrzymania ruchu oczekuje się nie tylko znajomości mechaniki, ale także elektrotechniki i podstaw automatyki. Podobnie w kontroli jakości rośnie znaczenie umiejętności analizy danych i obsługi systemów informatycznych. Dla pracowników oznacza to konieczność poszerzania kwalifikacji, a dla pracodawców większe znaczenie szkoleń i rozwoju własnych zespołów – komentuje Danuta Protasewicz z Grafton Recruitment.

Geografia wynagrodzeń: Trójmiasto i Śląsk przed Warszawą

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze wyniosło w sierpniu 8780,98 zł brutto, co oznacza wzrost o 5,5 proc. rok do roku. Analiza regionalna wykazuje jednak znaczące rozbieżności. Choć operator CNC w Warszawie zarabia do 8,2 tys. zł, to w Gorzowie Wielkopolskim stawki te zamykają się w kwocie 6,3 tys. zł.

Poziomy wykres słupkowy obrazujący wyniki badania Gi Group dotyczące skutków nieplanowanych niedoborów pracowników w przedsiębiorstwach przemysłowych.

Wykres słupkowy prezentuje odpowiedzi firm dotyczące konsekwencji braków kadrowych, podzielone na zielone i różowe paski. Niedobory pracowników przekładają się bezpośrednio na przeciążenie obecnych zespołów oraz ograniczenia w realizacji zleceń.

Liderem płac w wybranych kategoriach jest Trójmiasto, gdzie automatyk może liczyć na 12,1 tys. zł brutto (dla porównania w Wałbrzychu jest to maksymalnie 8,9 tys. zł). Najwyższy pułap wynagrodzenia zasadniczego odnotowano na Górnym Śląsku – w Katowicach kierownik zmiany może otrzymać do 12,6 tys. zł brutto.

Warto zaznaczyć, że na ostateczny poziom zarobków istotny wpływ mają premie. W Warszawie operator CNC może liczyć na dodatkowe 500-1100 zł brutto, a automatyk na 700-1600 zł. Jeszcze wyższe premie odnotowano w Katowicach, gdzie w przypadku kierowników zmian mogą one wynosić od 1200 do 2200 zł brutto miesięcznie.

Wynagrodzenia pracowników produkcji coraz wyraźniej odzwierciedlają stopień specjalizacji i samodzielności. Inne są wymagania wobec osoby wykonującej powtarzalne czynności przy linii produkcyjnej, a inne wobec pracownika, który odpowiada za ustawienie maszyn, diagnostykę czy usuwanie awarii. Dla firm istotne jest doświadczenie w konkretnym środowisku produkcyjnym, tym bardziej że wdrożenie nowej osoby na stanowisku technicznym może wymagać znacznie więcej czasu – wskazuje Agnieszka Żak, Dyrektor ds. kluczowych klientów Gi Group.

Wyzwania demograficzne i technologiczne

Długofalowe prognozy wskazują na kurczącą się podaż pracy. Według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego, do 2035 roku liczba pracujących w przemyśle może spaść o 11 proc. (blisko 400 tys. osób) z powodów demograficznych. Niedobory kadrowe już teraz skutkują zwiększonym obciążeniem obecnych zespołów (96 proc. badanych firm) oraz ograniczeniem możliwości przyjmowania nowych zamówień (55 proc. badanych).

Eksperci podkreślają, że w dobie automatyzacji kluczowe staje się utrzymanie specjalistów zdolnych do diagnostyki i programowania urządzeń, co wymaga od firm rewizji strategii retencyjnej wykraczającej poza samą wysokość płacy zasadniczej.

Galeria zdjęć

REKLAMA
Subscribe to newsletter

Subscribe to receive the latest blog posts to your inbox every week.

By subscribing you agree to with our Privacy Policy.
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Polecane artykuły

Analiza Cushman & Wakefield: Pół miliarda euro zainwestowane w polski handel w III kwartale

Eksperci Cushman & Wakefield podsumowali III kwartał 2026 na rynku handlowym: 10 transakcji o wartości 485 mln euro i silna dynamika wzrostu sektora.

Rafał Stoparczyk dołącza do Executive Committee ULI Poland – informacja prasowa

Rafał Stoparczyk, Project Director w Skanska Commercial Development Europe, został nowym członkiem Executive Committee ULI Poland. Ekspert posiadający wieloletnie doświadczenie w sektorze biurowym i w

Cushman & Wakefield: Co trzeci student wyda na lokum ponad 2 tys. zł miesięcznie

Badanie Cushman & Wakefield i Otodom: co trzeci student przeznaczy ponad 2 tys. zł na czynsz. Na jedno miejsce w akademiku przypada 10 osób.

Najnowsze wydanie!

<< ARTYKUŁ TOWARZYSZĄCY

Przemysł rekrutuje ostrożniej – Raport Gi Group ujawnia regionalne różnice w płacach specjalistów

Zapotrzebowanie na automatyków i specjalistów utrzymania ruchu rośnie, a płace w sektorze sięgają 12 600 zł brutto

02.11.2026
Rozmawiał/-a
Sylwia Łysak
Stanowisko

Polski przemysł wchodzi w fazę selektywnej rekrutacji, gdzie mimo ogólnej ostrożności w zatrudnianiu, liczba wolnych miejsc pracy w przetwórstwie wzrosła do blisko 25 tysięcy. Najnowszy raport Gi Group „Rynek pracy i wynagrodzenia w produkcji i logistyce 2026” wskazuje na pogłębiające się dysproporcje płacowe między regionami oraz rosnący popyt na multidyscyplinarnych specjalistów technicznych.

REKLAMA

Według zaktualizowanych danych GUS, w 2025 roku przetwórstwo przemysłowe wypracowało 14,9 proc. polskiego PKB. Choć produkcja wykazuje tendencję wzrostową, nastroje przedsiębiorców pozostają powściągliwe – we wrześniu wskaźnik koniunktury wyniósł -5,8. Firmy operują w warunkach presji kosztowej, wywołanej cenami energii, paliw oraz rosnącymi kosztami pracy.

Skala sektora jest ogromna – według danych GUS w kwietniu 2026 r. w przetwórstwie przemysłowym pracowało 2,72 mln osób, co stanowiło 18,1 proc. ogółu pracujących w Polsce. Mimo to, sektor ten odnotował największą liczbę wolnych miejsc pracy w gospodarce (24,7 tys. na koniec II kwartału 2026 r.). Aż 66,9 proc. nieobsadzonych stanowisk dotyczyło robotników przemysłowych, rzemieślników oraz operatorów i monterów maszyn.

– Sytuacja w przemyśle jest bardzo zróżnicowana. Nawet przedsiębiorstwa działające w tej samej branży mogą mieć zupełnie inne potrzeby kadrowe, zależnie od portfela zamówień, stopnia automatyzacji i planowanych inwestycji. Część firm ogranicza zatrudnienie i koncentruje się na wykorzystaniu obecnych zasobów, podczas gdy inne rozbudowują zakłady lub uruchamiają nowe linie produkcyjne. Dlatego ogólne dane o koniunkturze czy zatrudnieniu nie zawsze oddają sytuację poszczególnych przedsiębiorstw – wyjaśnia Anna Wesołowska, Dyrektor Zarządzająca Gi Group.

Stabilizacja w jakości i utrzymaniu ruchu

Dane z sierpnia 2026 roku wskazują na utrzymujący się popyt w obszarach kontroli jakości (indeks 1,0) oraz utrzymania ruchu (0,97). Wyraźne osłabienie zapotrzebowania odnotowano natomiast w sferze prac inżynieryjnych i technicznych (0,50). Pracodawcy coraz częściej poszukują kandydatów o kompetencjach łączonych.

Coraz częściej poszukiwani są pracownicy, którzy łączą wiedzę z kilku dziedzin. Przykładowo od specjalisty utrzymania ruchu oczekuje się nie tylko znajomości mechaniki, ale także elektrotechniki i podstaw automatyki. Podobnie w kontroli jakości rośnie znaczenie umiejętności analizy danych i obsługi systemów informatycznych. Dla pracowników oznacza to konieczność poszerzania kwalifikacji, a dla pracodawców większe znaczenie szkoleń i rozwoju własnych zespołów – komentuje Danuta Protasewicz z Grafton Recruitment.

Geografia wynagrodzeń: Trójmiasto i Śląsk przed Warszawą

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze wyniosło w sierpniu 8780,98 zł brutto, co oznacza wzrost o 5,5 proc. rok do roku. Analiza regionalna wykazuje jednak znaczące rozbieżności. Choć operator CNC w Warszawie zarabia do 8,2 tys. zł, to w Gorzowie Wielkopolskim stawki te zamykają się w kwocie 6,3 tys. zł.

Poziomy wykres słupkowy obrazujący wyniki badania Gi Group dotyczące skutków nieplanowanych niedoborów pracowników w przedsiębiorstwach przemysłowych.

Wykres słupkowy prezentuje odpowiedzi firm dotyczące konsekwencji braków kadrowych, podzielone na zielone i różowe paski. Niedobory pracowników przekładają się bezpośrednio na przeciążenie obecnych zespołów oraz ograniczenia w realizacji zleceń.

Liderem płac w wybranych kategoriach jest Trójmiasto, gdzie automatyk może liczyć na 12,1 tys. zł brutto (dla porównania w Wałbrzychu jest to maksymalnie 8,9 tys. zł). Najwyższy pułap wynagrodzenia zasadniczego odnotowano na Górnym Śląsku – w Katowicach kierownik zmiany może otrzymać do 12,6 tys. zł brutto.

Warto zaznaczyć, że na ostateczny poziom zarobków istotny wpływ mają premie. W Warszawie operator CNC może liczyć na dodatkowe 500-1100 zł brutto, a automatyk na 700-1600 zł. Jeszcze wyższe premie odnotowano w Katowicach, gdzie w przypadku kierowników zmian mogą one wynosić od 1200 do 2200 zł brutto miesięcznie.

Wynagrodzenia pracowników produkcji coraz wyraźniej odzwierciedlają stopień specjalizacji i samodzielności. Inne są wymagania wobec osoby wykonującej powtarzalne czynności przy linii produkcyjnej, a inne wobec pracownika, który odpowiada za ustawienie maszyn, diagnostykę czy usuwanie awarii. Dla firm istotne jest doświadczenie w konkretnym środowisku produkcyjnym, tym bardziej że wdrożenie nowej osoby na stanowisku technicznym może wymagać znacznie więcej czasu – wskazuje Agnieszka Żak, Dyrektor ds. kluczowych klientów Gi Group.

Wyzwania demograficzne i technologiczne

Długofalowe prognozy wskazują na kurczącą się podaż pracy. Według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego, do 2035 roku liczba pracujących w przemyśle może spaść o 11 proc. (blisko 400 tys. osób) z powodów demograficznych. Niedobory kadrowe już teraz skutkują zwiększonym obciążeniem obecnych zespołów (96 proc. badanych firm) oraz ograniczeniem możliwości przyjmowania nowych zamówień (55 proc. badanych).

Eksperci podkreślają, że w dobie automatyzacji kluczowe staje się utrzymanie specjalistów zdolnych do diagnostyki i programowania urządzeń, co wymaga od firm rewizji strategii retencyjnej wykraczającej poza samą wysokość płacy zasadniczej.

Dostęp tylko dla zarejestrowanych użytkowników

Aby przeczytać ten artykuł, musisz się zarejestrować i zalogować.

Zarejestruj się teraz

Według zaktualizowanych danych GUS, w 2025 roku przetwórstwo przemysłowe wypracowało 14,9 proc. polskiego PKB. Choć produkcja wykazuje tendencję wzrostową, nastroje przedsiębiorców pozostają powściągliwe – we wrześniu wskaźnik koniunktury wyniósł -5,8. Firmy operują w warunkach presji kosztowej, wywołanej cenami energii, paliw oraz rosnącymi kosztami pracy.

Skala sektora jest ogromna – według danych GUS w kwietniu 2026 r. w przetwórstwie przemysłowym pracowało 2,72 mln osób, co stanowiło 18,1 proc. ogółu pracujących w Polsce. Mimo to, sektor ten odnotował największą liczbę wolnych miejsc pracy w gospodarce (24,7 tys. na koniec II kwartału 2026 r.). Aż 66,9 proc. nieobsadzonych stanowisk dotyczyło robotników przemysłowych, rzemieślników oraz operatorów i monterów maszyn.

– Sytuacja w przemyśle jest bardzo zróżnicowana. Nawet przedsiębiorstwa działające w tej samej branży mogą mieć zupełnie inne potrzeby kadrowe, zależnie od portfela zamówień, stopnia automatyzacji i planowanych inwestycji. Część firm ogranicza zatrudnienie i koncentruje się na wykorzystaniu obecnych zasobów, podczas gdy inne rozbudowują zakłady lub uruchamiają nowe linie produkcyjne. Dlatego ogólne dane o koniunkturze czy zatrudnieniu nie zawsze oddają sytuację poszczególnych przedsiębiorstw – wyjaśnia Anna Wesołowska, Dyrektor Zarządzająca Gi Group.

Stabilizacja w jakości i utrzymaniu ruchu

Dane z sierpnia 2026 roku wskazują na utrzymujący się popyt w obszarach kontroli jakości (indeks 1,0) oraz utrzymania ruchu (0,97). Wyraźne osłabienie zapotrzebowania odnotowano natomiast w sferze prac inżynieryjnych i technicznych (0,50). Pracodawcy coraz częściej poszukują kandydatów o kompetencjach łączonych.

Coraz częściej poszukiwani są pracownicy, którzy łączą wiedzę z kilku dziedzin. Przykładowo od specjalisty utrzymania ruchu oczekuje się nie tylko znajomości mechaniki, ale także elektrotechniki i podstaw automatyki. Podobnie w kontroli jakości rośnie znaczenie umiejętności analizy danych i obsługi systemów informatycznych. Dla pracowników oznacza to konieczność poszerzania kwalifikacji, a dla pracodawców większe znaczenie szkoleń i rozwoju własnych zespołów – komentuje Danuta Protasewicz z Grafton Recruitment.

Geografia wynagrodzeń: Trójmiasto i Śląsk przed Warszawą

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze wyniosło w sierpniu 8780,98 zł brutto, co oznacza wzrost o 5,5 proc. rok do roku. Analiza regionalna wykazuje jednak znaczące rozbieżności. Choć operator CNC w Warszawie zarabia do 8,2 tys. zł, to w Gorzowie Wielkopolskim stawki te zamykają się w kwocie 6,3 tys. zł.

Poziomy wykres słupkowy obrazujący wyniki badania Gi Group dotyczące skutków nieplanowanych niedoborów pracowników w przedsiębiorstwach przemysłowych.

Wykres słupkowy prezentuje odpowiedzi firm dotyczące konsekwencji braków kadrowych, podzielone na zielone i różowe paski. Niedobory pracowników przekładają się bezpośrednio na przeciążenie obecnych zespołów oraz ograniczenia w realizacji zleceń.

Liderem płac w wybranych kategoriach jest Trójmiasto, gdzie automatyk może liczyć na 12,1 tys. zł brutto (dla porównania w Wałbrzychu jest to maksymalnie 8,9 tys. zł). Najwyższy pułap wynagrodzenia zasadniczego odnotowano na Górnym Śląsku – w Katowicach kierownik zmiany może otrzymać do 12,6 tys. zł brutto.

Warto zaznaczyć, że na ostateczny poziom zarobków istotny wpływ mają premie. W Warszawie operator CNC może liczyć na dodatkowe 500-1100 zł brutto, a automatyk na 700-1600 zł. Jeszcze wyższe premie odnotowano w Katowicach, gdzie w przypadku kierowników zmian mogą one wynosić od 1200 do 2200 zł brutto miesięcznie.

Wynagrodzenia pracowników produkcji coraz wyraźniej odzwierciedlają stopień specjalizacji i samodzielności. Inne są wymagania wobec osoby wykonującej powtarzalne czynności przy linii produkcyjnej, a inne wobec pracownika, który odpowiada za ustawienie maszyn, diagnostykę czy usuwanie awarii. Dla firm istotne jest doświadczenie w konkretnym środowisku produkcyjnym, tym bardziej że wdrożenie nowej osoby na stanowisku technicznym może wymagać znacznie więcej czasu – wskazuje Agnieszka Żak, Dyrektor ds. kluczowych klientów Gi Group.

Wyzwania demograficzne i technologiczne

Długofalowe prognozy wskazują na kurczącą się podaż pracy. Według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego, do 2035 roku liczba pracujących w przemyśle może spaść o 11 proc. (blisko 400 tys. osób) z powodów demograficznych. Niedobory kadrowe już teraz skutkują zwiększonym obciążeniem obecnych zespołów (96 proc. badanych firm) oraz ograniczeniem możliwości przyjmowania nowych zamówień (55 proc. badanych).

Eksperci podkreślają, że w dobie automatyzacji kluczowe staje się utrzymanie specjalistów zdolnych do diagnostyki i programowania urządzeń, co wymaga od firm rewizji strategii retencyjnej wykraczającej poza samą wysokość płacy zasadniczej.

REKLAMA
O autorze
O rozmówcach