Zamknij

Twój koszyk

Razem: 0.00 zł
Razem z VAT: 0,00 zł
Przejdź do kasy

BIG InfoMonitor: Handel, budownictwo i produkcja odpowiadają za niemal połowę zadłużenia polskich firm – raport o kondycji gospodarki

Handel, budownictwo i produkcja z 22,7 mld zł długów

Dodaj do ulubionych:
Najnowsze dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor ujawniają niepokojący obraz kondycji kluczowych sektorów polskiej gospodarki, takich jak handel, produkcja i budownictwo, które odpowiadają za niemal połowę całkowitego zadłużenia firm w Polsce. Analiza tych danych wskazuje na konieczność ostrożnego dobierania partnerów biznesowych oraz bieżącego monitorowania ich wiarygodności płatniczej. W kontekście rosnących kosztów i presji na marże, raport ten staje się kluczowym narzędziem dla przedsiębiorców pragnących utrzymać płynność finansową i ograniczyć ryzyko współpracy z niewypłacalnymi kontrahentami.
REKLAMA

Najnowsze dane pochodzące z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK rzucają światło na sytuację finansową strategicznych gałęzi krajowej gospodarki. Sektory handlu, produkcji i budownictwa generują obecnie blisko 50 proc. ogólnej wartości przeterminowanych zobowiązań przedsiębiorstw w Polsce. Łączna kwota zaległości w tych obszarach osiągnęła poziom 22,7 mld zł, co przy całkowitym zadłużeniu firm wynoszącym 46,2 mld zł, wskazuje na istotną koncentrację ryzyka w tych branżach.

Zgodnie z udostępnionymi statystykami, w bazach widnieje łącznie ponad 142 tysiące podmiotów z tych trzech sektorów posiadających zaległości finansowe. W handlu wartość przeterminowanych długów przekroczyła 9 mld zł (wzrost o 0,2 proc.), mimo spadku liczby dłużników o ponad 7 tysięcy. Sektor budowlany odnotował wzrost zobowiązań o 10 proc., osiągając pułap ponad 6 mld zł, przy jednoczesnym zmniejszeniu bazy dłużników o blisko 3,7 tys. Z kolei w produkcji długi zwiększyły się o 430 mln zł (6 proc. r/r) do ponad 7,6 mld zł, choć liczba niesolidnych płatników spadła o około 2 tysiące.

– Przy niemal 50-cio procentowym udziale tych trzech sektorów w zaległych zobowiązaniach finansowych wszystkich firm należy szczególnie starannie dobierać partnerów biznesowych z tych branż i na bieżąco weryfikować ich wiarygodność płatniczą przed rozpoczęciem współpracy, a także już podczas współpracy. Raporty na ten temat są dostępne w naszym rejestrze dłużników. Tylko w zeszłym roku odnotowaliśmy ponad 5 mln zapytań dotyczących kondycji płatniczej firm. Informacje te są potrzebne nie tylko bankom, ale również przedsiębiorcom z rynku, którzy chcą mieć pewność, że potencjalny kontrahent lub klient ureguluje faktury w terminie i nie obciąży płynności finansowej naszego biznesu – komentuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

W obecnych warunkach rynkowych, charakteryzujących się rosnącymi kosztami operacyjnymi, presją na marże oraz osłabieniem popytu, wiele przedsiębiorstw balansuje na granicy rentowności. W tej sytuacji kluczowa staje się dyscyplina finansowa oraz monitoring płatności, co pozwala na zachowanie płynności i minimalizację ryzyka niewypłacalności.

Handel pod presją kosztów

Sektor handlowy pozostaje liderem pod względem wartości przeterminowanych płatności. Chociaż nominalny przyrost zadłużenia był niewielki, istotna zmiana zaszła w strukturze dłużników – z rejestrów ubyło znaczące grono podmiotów, co jednak nie przełożyło się na spadek ogólnej kwoty długu.

Prezes Zarządu Polskiej Izby Handlowej, Maciej Ptaszyński, wyjaśnia przyczyny tego stanu rzeczy:

– Narastające zadłużenie handlu detalicznego jest efektem kumulacji długotrwałych procesów. W ostatnich latach sektor funkcjonuje pod silną presją kosztową obejmującą energię, czynsze, logistykę i koszty pracy, przy jednocześnie ograniczonej możliwości przenoszenia tych obciążeń na ceny końcowe. W warunkach nasilonej konkurencji marże pozostają niskie, a zdolność firm do budowania buforów finansowych wyraźnie się zmniejszyła, przez co opóźnianie regulowania zobowiązań coraz częściej staje się sposobem zarządzania bieżącą płynnością. Dodatkowo ostrożniejsze zachowania konsumentów i ograniczenie zakupów dóbr trwałych powodują wolniejszą rotację zapasów i zamrażanie kapitału obrotowego, co szczególnie dotyka mniejsze i średnie firmy handlowe. Ich sytuację pogarsza także ograniczony dostęp do finansowania obrotowego, ponieważ instytucje finansowe podchodzą do sektora z większą ostrożnością, co utrudnia refinansowanie zobowiązań.

Budownictwo i koncentracja ryzyka

Branża budowlana odnotowała jeden z najbardziej dynamicznych wzrostów zadłużenia, przy jednoczesnym spadku liczby podmiotów posiadających zaległości. Wskazuje to na niebezpieczne zjawisko kumulacji długów.

Radosław Wojnowski, Rzecznik Prasowy Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, wskazuje na:

– Pozorny paradoks, w którym maleje liczba firm z aktywnymi zaległościami, a jednocześnie rośnie łączna kwota zadłużenia sektora budowlanego, co w istocie jest logiczną konsekwencją obecnej struktury rynku. Mamy do czynienia z postępującą koncentracją ryzyka finansowego w mniejszej grupie podmiotów, przede wszystkim średnich i dużych wykonawców, którzy realizują największe kontrakty infrastrukturalne i kubaturowe.

Ekspert dodaje również:

– Kluczowym czynnikiem jest niedobór nowych inwestycji infrastrukturalnych. Portfel zamówień publicznych pozostaje wyraźnie zbyt płytki w relacji do potencjału wykonawczego rynku. W efekcie firmy walczą o każdy przetarg, często schodząc z marżami do poziomów balansujących na granicy opłacalności. W praktyce oznacza to 'rolowanie' zobowiązań lub opóźnianie płatności w łańcuchu dostaw. Jednocześnie słabnie rynek deweloperski – spadek liczby rozpoczynanych inwestycji mieszkaniowych sprawia, że zadłużenie kumuluje się w tych podmiotach, które pozostały aktywne i 'ciągną' największy wolumen robót.

Przemysł z perspektywą ożywienia

W sektorze produkcyjnym dynamika wzrostu zadłużenia pozostaje relatywnie najniższa na tle pozostałych analizowanych branż. Mimo wyzwań związanych z kosztami energii i inflacją, widoczne są sygnały poprawy koniunktury.

– Sektor produkcyjny w Polsce wkracza w 2026 rok z wyraźnymi oznakami ożywienia, stając się jednym z głównych filarów przyspieszenia gospodarczego. Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 7,3 proc. r/r (grudzień 2025), znacznie przewyższając konsensus rynkowy (ok. 2,9 proc. r/r). Bardzo dobry wynik końcówki roku stanowi „solidny punkt startowy” dla przemysłu w 2026 roku. Nie oznacza to, że przemysł nie stanie przed kilkoma wyzwaniami. Do najważniejszych należą: koszty pracy i energii, nadal wysokie ceny energii oraz rosnące koszty zatrudnienia mogą ograniczać rozwój. Dekarbonizacja: przemysł odpowiada za ok. 51 proc. zużycia gazu i 27 proc. OZE w Polsce. Konieczność szybkiego odejścia od węgla (spadek wydobycia o 21 proc. w 2024 r.) wymusza kosztowne zmiany technologiczne. Otoczenie zewnętrzne: słaba kondycja gospodarcza Niemiec (głównego partnera handlowego) oraz eskalacja napięcia pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi mogą być największym zagrożeniem dla pozytywnego trendu z jakim mamy obecnie do czynienia w przemyśle – zauważa dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Podsumowując sytuację, ekspert zwraca uwagę na szerszy kontekst makroekonomiczny:

– Na koniec, w odniesieniu do przeterminowanego zadłużenia wszystkich trzech sektorów należy wskazać na dwa ważne zjawiska. Po pierwsze - handel, budownictwo i produkcja mają około 40 kilku procentowy udział w wartości PKB, czyli ich prawie 50 proc. udział w zaległościach ma częściowo charakter strukturalny i wynika z roli oraz znaczenia tych sektorów dla całej gospodarki. Po drugie - co jest optymistyczne, spada liczba przedsiębiorców z zaległościami. Mamy więc sytuację, w której część przedsiębiorców poprawia swoją kondycję finansową na tyle, że są w stanie spłacić zaległości. Niestety są również tacy, których trudności się pogłębiają a wartość zaległości kumuluje się.
REKLAMA
Subscribe to newsletter

Subscribe to receive the latest blog posts to your inbox every week.

By subscribing you agree to with our Privacy Policy.
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Najnowsze wydanie!

<< ARTYKUŁ TOWARZYSZĄCY

BIG InfoMonitor: Handel, budownictwo i produkcja odpowiadają za niemal połowę zadłużenia polskich firm – raport o kondycji gospodarki

Handel, budownictwo i produkcja z 22,7 mld zł długów

09.02.2026
Rozmawiał/-a
Sylwia Łysak
Stanowisko
Najnowsze dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor ujawniają niepokojący obraz kondycji kluczowych sektorów polskiej gospodarki, takich jak handel, produkcja i budownictwo, które odpowiadają za niemal połowę całkowitego zadłużenia firm w Polsce. Analiza tych danych wskazuje na konieczność ostrożnego dobierania partnerów biznesowych oraz bieżącego monitorowania ich wiarygodności płatniczej. W kontekście rosnących kosztów i presji na marże, raport ten staje się kluczowym narzędziem dla przedsiębiorców pragnących utrzymać płynność finansową i ograniczyć ryzyko współpracy z niewypłacalnymi kontrahentami.
REKLAMA

Najnowsze dane pochodzące z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK rzucają światło na sytuację finansową strategicznych gałęzi krajowej gospodarki. Sektory handlu, produkcji i budownictwa generują obecnie blisko 50 proc. ogólnej wartości przeterminowanych zobowiązań przedsiębiorstw w Polsce. Łączna kwota zaległości w tych obszarach osiągnęła poziom 22,7 mld zł, co przy całkowitym zadłużeniu firm wynoszącym 46,2 mld zł, wskazuje na istotną koncentrację ryzyka w tych branżach.

Zgodnie z udostępnionymi statystykami, w bazach widnieje łącznie ponad 142 tysiące podmiotów z tych trzech sektorów posiadających zaległości finansowe. W handlu wartość przeterminowanych długów przekroczyła 9 mld zł (wzrost o 0,2 proc.), mimo spadku liczby dłużników o ponad 7 tysięcy. Sektor budowlany odnotował wzrost zobowiązań o 10 proc., osiągając pułap ponad 6 mld zł, przy jednoczesnym zmniejszeniu bazy dłużników o blisko 3,7 tys. Z kolei w produkcji długi zwiększyły się o 430 mln zł (6 proc. r/r) do ponad 7,6 mld zł, choć liczba niesolidnych płatników spadła o około 2 tysiące.

– Przy niemal 50-cio procentowym udziale tych trzech sektorów w zaległych zobowiązaniach finansowych wszystkich firm należy szczególnie starannie dobierać partnerów biznesowych z tych branż i na bieżąco weryfikować ich wiarygodność płatniczą przed rozpoczęciem współpracy, a także już podczas współpracy. Raporty na ten temat są dostępne w naszym rejestrze dłużników. Tylko w zeszłym roku odnotowaliśmy ponad 5 mln zapytań dotyczących kondycji płatniczej firm. Informacje te są potrzebne nie tylko bankom, ale również przedsiębiorcom z rynku, którzy chcą mieć pewność, że potencjalny kontrahent lub klient ureguluje faktury w terminie i nie obciąży płynności finansowej naszego biznesu – komentuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

W obecnych warunkach rynkowych, charakteryzujących się rosnącymi kosztami operacyjnymi, presją na marże oraz osłabieniem popytu, wiele przedsiębiorstw balansuje na granicy rentowności. W tej sytuacji kluczowa staje się dyscyplina finansowa oraz monitoring płatności, co pozwala na zachowanie płynności i minimalizację ryzyka niewypłacalności.

Handel pod presją kosztów

Sektor handlowy pozostaje liderem pod względem wartości przeterminowanych płatności. Chociaż nominalny przyrost zadłużenia był niewielki, istotna zmiana zaszła w strukturze dłużników – z rejestrów ubyło znaczące grono podmiotów, co jednak nie przełożyło się na spadek ogólnej kwoty długu.

Prezes Zarządu Polskiej Izby Handlowej, Maciej Ptaszyński, wyjaśnia przyczyny tego stanu rzeczy:

– Narastające zadłużenie handlu detalicznego jest efektem kumulacji długotrwałych procesów. W ostatnich latach sektor funkcjonuje pod silną presją kosztową obejmującą energię, czynsze, logistykę i koszty pracy, przy jednocześnie ograniczonej możliwości przenoszenia tych obciążeń na ceny końcowe. W warunkach nasilonej konkurencji marże pozostają niskie, a zdolność firm do budowania buforów finansowych wyraźnie się zmniejszyła, przez co opóźnianie regulowania zobowiązań coraz częściej staje się sposobem zarządzania bieżącą płynnością. Dodatkowo ostrożniejsze zachowania konsumentów i ograniczenie zakupów dóbr trwałych powodują wolniejszą rotację zapasów i zamrażanie kapitału obrotowego, co szczególnie dotyka mniejsze i średnie firmy handlowe. Ich sytuację pogarsza także ograniczony dostęp do finansowania obrotowego, ponieważ instytucje finansowe podchodzą do sektora z większą ostrożnością, co utrudnia refinansowanie zobowiązań.

Budownictwo i koncentracja ryzyka

Branża budowlana odnotowała jeden z najbardziej dynamicznych wzrostów zadłużenia, przy jednoczesnym spadku liczby podmiotów posiadających zaległości. Wskazuje to na niebezpieczne zjawisko kumulacji długów.

Radosław Wojnowski, Rzecznik Prasowy Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, wskazuje na:

– Pozorny paradoks, w którym maleje liczba firm z aktywnymi zaległościami, a jednocześnie rośnie łączna kwota zadłużenia sektora budowlanego, co w istocie jest logiczną konsekwencją obecnej struktury rynku. Mamy do czynienia z postępującą koncentracją ryzyka finansowego w mniejszej grupie podmiotów, przede wszystkim średnich i dużych wykonawców, którzy realizują największe kontrakty infrastrukturalne i kubaturowe.

Ekspert dodaje również:

– Kluczowym czynnikiem jest niedobór nowych inwestycji infrastrukturalnych. Portfel zamówień publicznych pozostaje wyraźnie zbyt płytki w relacji do potencjału wykonawczego rynku. W efekcie firmy walczą o każdy przetarg, często schodząc z marżami do poziomów balansujących na granicy opłacalności. W praktyce oznacza to 'rolowanie' zobowiązań lub opóźnianie płatności w łańcuchu dostaw. Jednocześnie słabnie rynek deweloperski – spadek liczby rozpoczynanych inwestycji mieszkaniowych sprawia, że zadłużenie kumuluje się w tych podmiotach, które pozostały aktywne i 'ciągną' największy wolumen robót.

Przemysł z perspektywą ożywienia

W sektorze produkcyjnym dynamika wzrostu zadłużenia pozostaje relatywnie najniższa na tle pozostałych analizowanych branż. Mimo wyzwań związanych z kosztami energii i inflacją, widoczne są sygnały poprawy koniunktury.

– Sektor produkcyjny w Polsce wkracza w 2026 rok z wyraźnymi oznakami ożywienia, stając się jednym z głównych filarów przyspieszenia gospodarczego. Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 7,3 proc. r/r (grudzień 2025), znacznie przewyższając konsensus rynkowy (ok. 2,9 proc. r/r). Bardzo dobry wynik końcówki roku stanowi „solidny punkt startowy” dla przemysłu w 2026 roku. Nie oznacza to, że przemysł nie stanie przed kilkoma wyzwaniami. Do najważniejszych należą: koszty pracy i energii, nadal wysokie ceny energii oraz rosnące koszty zatrudnienia mogą ograniczać rozwój. Dekarbonizacja: przemysł odpowiada za ok. 51 proc. zużycia gazu i 27 proc. OZE w Polsce. Konieczność szybkiego odejścia od węgla (spadek wydobycia o 21 proc. w 2024 r.) wymusza kosztowne zmiany technologiczne. Otoczenie zewnętrzne: słaba kondycja gospodarcza Niemiec (głównego partnera handlowego) oraz eskalacja napięcia pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi mogą być największym zagrożeniem dla pozytywnego trendu z jakim mamy obecnie do czynienia w przemyśle – zauważa dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Podsumowując sytuację, ekspert zwraca uwagę na szerszy kontekst makroekonomiczny:

– Na koniec, w odniesieniu do przeterminowanego zadłużenia wszystkich trzech sektorów należy wskazać na dwa ważne zjawiska. Po pierwsze - handel, budownictwo i produkcja mają około 40 kilku procentowy udział w wartości PKB, czyli ich prawie 50 proc. udział w zaległościach ma częściowo charakter strukturalny i wynika z roli oraz znaczenia tych sektorów dla całej gospodarki. Po drugie - co jest optymistyczne, spada liczba przedsiębiorców z zaległościami. Mamy więc sytuację, w której część przedsiębiorców poprawia swoją kondycję finansową na tyle, że są w stanie spłacić zaległości. Niestety są również tacy, których trudności się pogłębiają a wartość zaległości kumuluje się.

Dostęp tylko dla zarejestrowanych użytkowników

Aby przeczytać ten artykuł, musisz się zarejestrować i zalogować.

Zarejestruj się teraz

Najnowsze dane pochodzące z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK rzucają światło na sytuację finansową strategicznych gałęzi krajowej gospodarki. Sektory handlu, produkcji i budownictwa generują obecnie blisko 50 proc. ogólnej wartości przeterminowanych zobowiązań przedsiębiorstw w Polsce. Łączna kwota zaległości w tych obszarach osiągnęła poziom 22,7 mld zł, co przy całkowitym zadłużeniu firm wynoszącym 46,2 mld zł, wskazuje na istotną koncentrację ryzyka w tych branżach.

Zgodnie z udostępnionymi statystykami, w bazach widnieje łącznie ponad 142 tysiące podmiotów z tych trzech sektorów posiadających zaległości finansowe. W handlu wartość przeterminowanych długów przekroczyła 9 mld zł (wzrost o 0,2 proc.), mimo spadku liczby dłużników o ponad 7 tysięcy. Sektor budowlany odnotował wzrost zobowiązań o 10 proc., osiągając pułap ponad 6 mld zł, przy jednoczesnym zmniejszeniu bazy dłużników o blisko 3,7 tys. Z kolei w produkcji długi zwiększyły się o 430 mln zł (6 proc. r/r) do ponad 7,6 mld zł, choć liczba niesolidnych płatników spadła o około 2 tysiące.

– Przy niemal 50-cio procentowym udziale tych trzech sektorów w zaległych zobowiązaniach finansowych wszystkich firm należy szczególnie starannie dobierać partnerów biznesowych z tych branż i na bieżąco weryfikować ich wiarygodność płatniczą przed rozpoczęciem współpracy, a także już podczas współpracy. Raporty na ten temat są dostępne w naszym rejestrze dłużników. Tylko w zeszłym roku odnotowaliśmy ponad 5 mln zapytań dotyczących kondycji płatniczej firm. Informacje te są potrzebne nie tylko bankom, ale również przedsiębiorcom z rynku, którzy chcą mieć pewność, że potencjalny kontrahent lub klient ureguluje faktury w terminie i nie obciąży płynności finansowej naszego biznesu – komentuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

W obecnych warunkach rynkowych, charakteryzujących się rosnącymi kosztami operacyjnymi, presją na marże oraz osłabieniem popytu, wiele przedsiębiorstw balansuje na granicy rentowności. W tej sytuacji kluczowa staje się dyscyplina finansowa oraz monitoring płatności, co pozwala na zachowanie płynności i minimalizację ryzyka niewypłacalności.

Handel pod presją kosztów

Sektor handlowy pozostaje liderem pod względem wartości przeterminowanych płatności. Chociaż nominalny przyrost zadłużenia był niewielki, istotna zmiana zaszła w strukturze dłużników – z rejestrów ubyło znaczące grono podmiotów, co jednak nie przełożyło się na spadek ogólnej kwoty długu.

Prezes Zarządu Polskiej Izby Handlowej, Maciej Ptaszyński, wyjaśnia przyczyny tego stanu rzeczy:

– Narastające zadłużenie handlu detalicznego jest efektem kumulacji długotrwałych procesów. W ostatnich latach sektor funkcjonuje pod silną presją kosztową obejmującą energię, czynsze, logistykę i koszty pracy, przy jednocześnie ograniczonej możliwości przenoszenia tych obciążeń na ceny końcowe. W warunkach nasilonej konkurencji marże pozostają niskie, a zdolność firm do budowania buforów finansowych wyraźnie się zmniejszyła, przez co opóźnianie regulowania zobowiązań coraz częściej staje się sposobem zarządzania bieżącą płynnością. Dodatkowo ostrożniejsze zachowania konsumentów i ograniczenie zakupów dóbr trwałych powodują wolniejszą rotację zapasów i zamrażanie kapitału obrotowego, co szczególnie dotyka mniejsze i średnie firmy handlowe. Ich sytuację pogarsza także ograniczony dostęp do finansowania obrotowego, ponieważ instytucje finansowe podchodzą do sektora z większą ostrożnością, co utrudnia refinansowanie zobowiązań.

Budownictwo i koncentracja ryzyka

Branża budowlana odnotowała jeden z najbardziej dynamicznych wzrostów zadłużenia, przy jednoczesnym spadku liczby podmiotów posiadających zaległości. Wskazuje to na niebezpieczne zjawisko kumulacji długów.

Radosław Wojnowski, Rzecznik Prasowy Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, wskazuje na:

– Pozorny paradoks, w którym maleje liczba firm z aktywnymi zaległościami, a jednocześnie rośnie łączna kwota zadłużenia sektora budowlanego, co w istocie jest logiczną konsekwencją obecnej struktury rynku. Mamy do czynienia z postępującą koncentracją ryzyka finansowego w mniejszej grupie podmiotów, przede wszystkim średnich i dużych wykonawców, którzy realizują największe kontrakty infrastrukturalne i kubaturowe.

Ekspert dodaje również:

– Kluczowym czynnikiem jest niedobór nowych inwestycji infrastrukturalnych. Portfel zamówień publicznych pozostaje wyraźnie zbyt płytki w relacji do potencjału wykonawczego rynku. W efekcie firmy walczą o każdy przetarg, często schodząc z marżami do poziomów balansujących na granicy opłacalności. W praktyce oznacza to 'rolowanie' zobowiązań lub opóźnianie płatności w łańcuchu dostaw. Jednocześnie słabnie rynek deweloperski – spadek liczby rozpoczynanych inwestycji mieszkaniowych sprawia, że zadłużenie kumuluje się w tych podmiotach, które pozostały aktywne i 'ciągną' największy wolumen robót.

Przemysł z perspektywą ożywienia

W sektorze produkcyjnym dynamika wzrostu zadłużenia pozostaje relatywnie najniższa na tle pozostałych analizowanych branż. Mimo wyzwań związanych z kosztami energii i inflacją, widoczne są sygnały poprawy koniunktury.

– Sektor produkcyjny w Polsce wkracza w 2026 rok z wyraźnymi oznakami ożywienia, stając się jednym z głównych filarów przyspieszenia gospodarczego. Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 7,3 proc. r/r (grudzień 2025), znacznie przewyższając konsensus rynkowy (ok. 2,9 proc. r/r). Bardzo dobry wynik końcówki roku stanowi „solidny punkt startowy” dla przemysłu w 2026 roku. Nie oznacza to, że przemysł nie stanie przed kilkoma wyzwaniami. Do najważniejszych należą: koszty pracy i energii, nadal wysokie ceny energii oraz rosnące koszty zatrudnienia mogą ograniczać rozwój. Dekarbonizacja: przemysł odpowiada za ok. 51 proc. zużycia gazu i 27 proc. OZE w Polsce. Konieczność szybkiego odejścia od węgla (spadek wydobycia o 21 proc. w 2024 r.) wymusza kosztowne zmiany technologiczne. Otoczenie zewnętrzne: słaba kondycja gospodarcza Niemiec (głównego partnera handlowego) oraz eskalacja napięcia pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi mogą być największym zagrożeniem dla pozytywnego trendu z jakim mamy obecnie do czynienia w przemyśle – zauważa dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Podsumowując sytuację, ekspert zwraca uwagę na szerszy kontekst makroekonomiczny:

– Na koniec, w odniesieniu do przeterminowanego zadłużenia wszystkich trzech sektorów należy wskazać na dwa ważne zjawiska. Po pierwsze - handel, budownictwo i produkcja mają około 40 kilku procentowy udział w wartości PKB, czyli ich prawie 50 proc. udział w zaległościach ma częściowo charakter strukturalny i wynika z roli oraz znaczenia tych sektorów dla całej gospodarki. Po drugie - co jest optymistyczne, spada liczba przedsiębiorców z zaległościami. Mamy więc sytuację, w której część przedsiębiorców poprawia swoją kondycję finansową na tyle, że są w stanie spłacić zaległości. Niestety są również tacy, których trudności się pogłębiają a wartość zaległości kumuluje się.
REKLAMA
O autorze
O rozmówcach