




BIG InfoMonitor: Handel, budownictwo i produkcja odpowiadają za niemal połowę zadłużenia polskich firm – raport o kondycji gospodarki
Handel, budownictwo i produkcja z 22,7 mld zł długów
Najnowsze dane pochodzące z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK rzucają światło na sytuację finansową strategicznych gałęzi krajowej gospodarki. Sektory handlu, produkcji i budownictwa generują obecnie blisko 50 proc. ogólnej wartości przeterminowanych zobowiązań przedsiębiorstw w Polsce. Łączna kwota zaległości w tych obszarach osiągnęła poziom 22,7 mld zł, co przy całkowitym zadłużeniu firm wynoszącym 46,2 mld zł, wskazuje na istotną koncentrację ryzyka w tych branżach.
Zgodnie z udostępnionymi statystykami, w bazach widnieje łącznie ponad 142 tysiące podmiotów z tych trzech sektorów posiadających zaległości finansowe. W handlu wartość przeterminowanych długów przekroczyła 9 mld zł (wzrost o 0,2 proc.), mimo spadku liczby dłużników o ponad 7 tysięcy. Sektor budowlany odnotował wzrost zobowiązań o 10 proc., osiągając pułap ponad 6 mld zł, przy jednoczesnym zmniejszeniu bazy dłużników o blisko 3,7 tys. Z kolei w produkcji długi zwiększyły się o 430 mln zł (6 proc. r/r) do ponad 7,6 mld zł, choć liczba niesolidnych płatników spadła o około 2 tysiące.
– Przy niemal 50-cio procentowym udziale tych trzech sektorów w zaległych zobowiązaniach finansowych wszystkich firm należy szczególnie starannie dobierać partnerów biznesowych z tych branż i na bieżąco weryfikować ich wiarygodność płatniczą przed rozpoczęciem współpracy, a także już podczas współpracy. Raporty na ten temat są dostępne w naszym rejestrze dłużników. Tylko w zeszłym roku odnotowaliśmy ponad 5 mln zapytań dotyczących kondycji płatniczej firm. Informacje te są potrzebne nie tylko bankom, ale również przedsiębiorcom z rynku, którzy chcą mieć pewność, że potencjalny kontrahent lub klient ureguluje faktury w terminie i nie obciąży płynności finansowej naszego biznesu – komentuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
W obecnych warunkach rynkowych, charakteryzujących się rosnącymi kosztami operacyjnymi, presją na marże oraz osłabieniem popytu, wiele przedsiębiorstw balansuje na granicy rentowności. W tej sytuacji kluczowa staje się dyscyplina finansowa oraz monitoring płatności, co pozwala na zachowanie płynności i minimalizację ryzyka niewypłacalności.
Handel pod presją kosztów
Sektor handlowy pozostaje liderem pod względem wartości przeterminowanych płatności. Chociaż nominalny przyrost zadłużenia był niewielki, istotna zmiana zaszła w strukturze dłużników – z rejestrów ubyło znaczące grono podmiotów, co jednak nie przełożyło się na spadek ogólnej kwoty długu.
Prezes Zarządu Polskiej Izby Handlowej, Maciej Ptaszyński, wyjaśnia przyczyny tego stanu rzeczy:
– Narastające zadłużenie handlu detalicznego jest efektem kumulacji długotrwałych procesów. W ostatnich latach sektor funkcjonuje pod silną presją kosztową obejmującą energię, czynsze, logistykę i koszty pracy, przy jednocześnie ograniczonej możliwości przenoszenia tych obciążeń na ceny końcowe. W warunkach nasilonej konkurencji marże pozostają niskie, a zdolność firm do budowania buforów finansowych wyraźnie się zmniejszyła, przez co opóźnianie regulowania zobowiązań coraz częściej staje się sposobem zarządzania bieżącą płynnością. Dodatkowo ostrożniejsze zachowania konsumentów i ograniczenie zakupów dóbr trwałych powodują wolniejszą rotację zapasów i zamrażanie kapitału obrotowego, co szczególnie dotyka mniejsze i średnie firmy handlowe. Ich sytuację pogarsza także ograniczony dostęp do finansowania obrotowego, ponieważ instytucje finansowe podchodzą do sektora z większą ostrożnością, co utrudnia refinansowanie zobowiązań.
Budownictwo i koncentracja ryzyka
Branża budowlana odnotowała jeden z najbardziej dynamicznych wzrostów zadłużenia, przy jednoczesnym spadku liczby podmiotów posiadających zaległości. Wskazuje to na niebezpieczne zjawisko kumulacji długów.
Radosław Wojnowski, Rzecznik Prasowy Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, wskazuje na:
– Pozorny paradoks, w którym maleje liczba firm z aktywnymi zaległościami, a jednocześnie rośnie łączna kwota zadłużenia sektora budowlanego, co w istocie jest logiczną konsekwencją obecnej struktury rynku. Mamy do czynienia z postępującą koncentracją ryzyka finansowego w mniejszej grupie podmiotów, przede wszystkim średnich i dużych wykonawców, którzy realizują największe kontrakty infrastrukturalne i kubaturowe.
Ekspert dodaje również:
– Kluczowym czynnikiem jest niedobór nowych inwestycji infrastrukturalnych. Portfel zamówień publicznych pozostaje wyraźnie zbyt płytki w relacji do potencjału wykonawczego rynku. W efekcie firmy walczą o każdy przetarg, często schodząc z marżami do poziomów balansujących na granicy opłacalności. W praktyce oznacza to 'rolowanie' zobowiązań lub opóźnianie płatności w łańcuchu dostaw. Jednocześnie słabnie rynek deweloperski – spadek liczby rozpoczynanych inwestycji mieszkaniowych sprawia, że zadłużenie kumuluje się w tych podmiotach, które pozostały aktywne i 'ciągną' największy wolumen robót.
Przemysł z perspektywą ożywienia
W sektorze produkcyjnym dynamika wzrostu zadłużenia pozostaje relatywnie najniższa na tle pozostałych analizowanych branż. Mimo wyzwań związanych z kosztami energii i inflacją, widoczne są sygnały poprawy koniunktury.
– Sektor produkcyjny w Polsce wkracza w 2026 rok z wyraźnymi oznakami ożywienia, stając się jednym z głównych filarów przyspieszenia gospodarczego. Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 7,3 proc. r/r (grudzień 2025), znacznie przewyższając konsensus rynkowy (ok. 2,9 proc. r/r). Bardzo dobry wynik końcówki roku stanowi „solidny punkt startowy” dla przemysłu w 2026 roku. Nie oznacza to, że przemysł nie stanie przed kilkoma wyzwaniami. Do najważniejszych należą: koszty pracy i energii, nadal wysokie ceny energii oraz rosnące koszty zatrudnienia mogą ograniczać rozwój. Dekarbonizacja: przemysł odpowiada za ok. 51 proc. zużycia gazu i 27 proc. OZE w Polsce. Konieczność szybkiego odejścia od węgla (spadek wydobycia o 21 proc. w 2024 r.) wymusza kosztowne zmiany technologiczne. Otoczenie zewnętrzne: słaba kondycja gospodarcza Niemiec (głównego partnera handlowego) oraz eskalacja napięcia pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi mogą być największym zagrożeniem dla pozytywnego trendu z jakim mamy obecnie do czynienia w przemyśle – zauważa dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Podsumowując sytuację, ekspert zwraca uwagę na szerszy kontekst makroekonomiczny:
– Na koniec, w odniesieniu do przeterminowanego zadłużenia wszystkich trzech sektorów należy wskazać na dwa ważne zjawiska. Po pierwsze - handel, budownictwo i produkcja mają około 40 kilku procentowy udział w wartości PKB, czyli ich prawie 50 proc. udział w zaległościach ma częściowo charakter strukturalny i wynika z roli oraz znaczenia tych sektorów dla całej gospodarki. Po drugie - co jest optymistyczne, spada liczba przedsiębiorców z zaległościami. Mamy więc sytuację, w której część przedsiębiorców poprawia swoją kondycję finansową na tyle, że są w stanie spłacić zaległości. Niestety są również tacy, których trudności się pogłębiają a wartość zaległości kumuluje się.
Najnowsze wydanie!










Komentarz