




Smartfon zamiast recepcji: Ile kosztuje brak systemów PropTech w nowoczesnych budynkach?
Blue Bolt i SGI analizują koszty cyfryzacji nieruchomości biurowych oraz mieszkaniowych w kontekście wzrostu wydatków operacyjnych i wymogów ESG
W obliczu rosnących kosztów operacyjnych i presji na poprawę doświadczeń użytkowników, cyfryzacja budynków przestaje być opcjonalnym dodatkiem. Wdrożenie technologii automatyzujących dostęp i obsługę gości pozwala nie tylko zredukować wydatki na tradycyjną administrację, ale staje się warunkiem koniecznym w procesie pozyskiwania finansowania bankowego i realizacji strategii ESG.
Rosnące koszty funkcjonowania obiektów, popularyzacja pracy hybrydowej oraz rosnące oczekiwania użytkowników wymuszają na rynku nieruchomości komercyjnych i mieszkaniowych przyspieszoną transformację cyfrową. Mobilny dostęp, wirtualna obsługa gości czy inteligentne zarządzanie parkingiem i rezerwacją przestrzeni wspólnych stają się standardem ograniczającym wydatki operacyjne oraz podnoszącym konkurencyjność obiektów.
Z rynkowych analiz wynika, że utrzymanie całodobowej recepcji w typowym biurowcu to koszt przekraczający 130 tys. zł rocznie, przy czym koszt pojedynczego etatu oscyluje wokół 70 tys. zł. Dla porównania, inwestycja w kompleksowy system proptech, który automatyzuje dostęp, parking oraz rezerwacje, wynosi od 20 tys. zł w mniejszych obiektach do około 80 tys. zł w przypadku budynków o wysokim stopniu złożoności. Do tych kwot należy doliczyć roczne subskrypcje wynoszące od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.
Dzięki takiej dysproporcji kosztów, inwestycja w cyfryzację obsługi budynku może zwrócić się w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy. Co istotne, technologia nie musi prowadzić do radykalnej redukcji personelu, lecz pozwala oddelegować pracowników do bardziej złożonych zadań, przejmując rutynowe czynności, takie jak wydawanie kart, otwieranie szlabanów, prowadzenie list gości czy zarządzanie uprawnieniami.
Największą wartość daje nie samo otwieranie drzwi telefonem, lecz połączenie całego procesu: od zaproszenia gościa, przez wjazd na parking, dostęp do windy i właściwego piętra, po automatyczne wygaśnięcie uprawnień. Dopiero wtedy technologia realnie odciąża recepcję, ochronę i administratora – mówi Maciej Grabowski, założyciel Blue Bolt, polskiej firmy proptech tworzącej systemy mobilnego dostępu i zarządzania częściami wspólnymi budynków.
Cyfryzacja jako narzędzie retencji najemców
Nowoczesne technologie mają kluczowe znaczenie dla stabilności portfela najemców. Firmy, optymalizując wynajmowany metraż, stawiają coraz wyższe wymagania dotyczące elastyczności i standardu obsługi. Utrata najemcy dla właściciela obiektu to nie tylko problem pustostanu, ale także ryzyko konieczności udzielenia zachęt czynszowych, opłacenia prowizji agencji oraz pokrycia kosztów rearanżacji powierzchni. Przy biurze o powierzchni 500 m² i czynszu na poziomie 15 euro za m² miesięcznie, koszty te mogą sięgać setek tysięcy złotych.
Trend ten przenosi się dynamicznie również do sektora mieszkaniowego. Deweloperzy implementują mobilny dostęp do klatek schodowych, garaży, wind oraz rekreacyjnych stref wspólnych, takich jak siłownie, rowerownie czy tarasy. Dla mieszkańców oznacza to mniej kluczy i kart, a dla administratorów osiedli – drastyczne zmniejszenie liczby zgłoszeń serwisowych oraz pełną kontrolę nad uprawnieniami w czasie rzeczywistym.
Dla kupujących technologia w budynku przestaje być gadżetem. Coraz częściej pytają nie tylko o lokalizację, standard wykończenia czy części wspólne, ale też o wygodę związaną z codziennym korzystaniem z budynku. Mobilny dostęp, sprawne zarządzanie garażem, rowerownią czy strefami wspólnymi stają się elementem jakości projektu, a dla dewelopera także sposobem na ograniczenie przyszłych problemów administracyjnych – mówi Marlena Jarosz-Bilska, Dyrektor Działu Sprzedaży SGI.
Technologia w służbie ESG i finansowania inwestycji
Wpływ systemów PropTech wykracza poza samą wygodę i optymalizację kosztów, stając się istotnym czynnikiem w kontekście raportowania ESG. Badanie KPMG Property Lending Barometer wskazuje, że w regionie Europy Środkowo-Wschodniej czynniki zrównoważonego rozwoju przestały być wyróżnikiem, a stały się obowiązkowym punktem wyjścia do rozmów o finansowaniu. Banki wymagają obecnie precyzyjnych danych dotyczących jakości zarządzania obiektem, poziomu wykorzystania zasobów oraz obłożenia.
Obiekty zarządzane metodami tradycyjnymi, pozbawione zaawansowanej analityki, muszą liczyć się z trudniejszym dostępem do kapitału lub wyższymi marżami kredytowymi. Systemy cyfrowe pozwalają wyeliminować obieg plastikowych kart i dostarczają zarządcom danych niezbędnych do planowania zużycia energii oraz optymalizacji usług, co bezpośrednio wspiera najemców w ich własnym raportowaniu niefinansowym.
Rynek nieruchomości ewoluuje w stronę modelu, w którym budynek jest traktowany jako usługa wymagająca ciągłego pomiaru. Właściciele zyskują dzięki temu większą przejrzystość operacyjną, a użytkownicy otrzymują intuicyjny i bezpieczny dostęp do przestrzeni pracy i życia.
Najnowsze wydanie!





.avif)








Komentarz