




Magdalena Federowicz-Boule o przyszłości projektowania: „Nie każdy budynek musi być ikoną”
Założycielka pracowni Tremend analizuje wpływ sztucznej inteligencji, kryzysu klimatycznego i ograniczeń budżetowych na współczesną architekturę
Współczesna architektura stoi na rozdrożu między spektakularną formą a imperatywem ekologicznym i technologicznym. Magdalena Federowicz-Boule, założycielka pracowni Tremend, w rozmowie o przyszłości branży wskazuje, że siła projektanta tkwi dziś w umiejętności świadomej rezygnacji i tworzeniu obiektów służących przede wszystkim człowiekowi.
Magdalena Federowicz-Boule, kierująca jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich pracowni architektonicznych realizujących projekty na rynkach międzynarodowych, dzieli się swoimi doświadczeniami z pracy w zróżnicowanych kontekstach kulturowych. W portfolio Tremend znajdują się zarówno obiekty komercyjne – hotele w Barcelonie, Paryżu czy Budapeszcie – jak i projekty o wymiarze społecznym, w tym Dworzec Metropolitalny w Lublinie oraz Dom Pamięci Obławy Augustowskiej.
Architektura jako ekosystem wartości
W dyskusji na temat przywództwa w branży i roli kobiet, Federowicz-Boule podkreśla, że wartość architekta definiują przede wszystkim rezultaty jego pracy oraz sposób, w jaki projekt odpowiada na dynamicznie zmieniające się potrzeby użytkowników. Według niej, pracownia architektoniczna funkcjonuje jak precyzyjny ekosystem, w którym różnorodność spojrzeń jest fundamentem kreatywności.
– Nie ma większego znaczenia, czy ktoś mówi architekt czy architektka, prezes czy prezeska. Nasz zawód jest ten sam, odpowiedzialność taka sama i dzieło do wykonania również. Nie przywiązuję szczególnej wagi do nazewnictwa, znacznie ważniejsze jest dla mnie to, jakie wartości wnosimy poprzez swoją pracę. Obecność kobiet w architekturze nie sprowadza się ani do słów, ani do tego, kto podejmuje najważniejsze decyzje. Dla mnie to przede wszystkim dobrze wykonana praca i jej rezultaty. – mówi Magdalena Federowicz-Boule, założycielka pracowni Tremend.
Odpowiedzialność kubaturowa i storytelling wnętrz
Pracownia Tremend łączy projektowanie obiektów kubaturowych z kreowaniem przestrzeni wewnętrznych. Federowicz-Boule wskazuje na fundamentalne różnice w cyklu życia tych dwóch obszarów. Projektowanie wnętrz porównuje do świata mody – to proces niezwykle kreatywny, oparty na storytellingu, grze barw i faktur, który jednak szybko podlega trendom. Z kolei architektura kubaturowa musi zachować ponadczasowość i elastyczność na przestrzeni dziesięcioleci.

Eleganckie wnętrze hotelowego lobby z ozdobną antresolą, marmurową posadzką i sztukateriami. Przestrzenie hotelowe projektowane przez pracownię Tremend łączą storytelling wnętrz z dbałością o ponadczasowy charakter architektury.
Sukces w architekturze jest definiowany przez multifunkcjonalność obiektów, które powinny być zdolne do adaptacji w obliczu nieprzewidywalnych potrzeb przyszłych pokoleń. Kluczowym elementem pozostaje harmonia z otaczającym środowiskiem i ekosystemem, co w dobie kryzysu klimatycznego staje się priorytetem projektowym.
Kreatywność wynikająca z ograniczeń
Współczesna praktyka architektoniczna, szczególnie w wymiarze międzynarodowym, wiąże się z koniecznością dialogu z inwestorami oraz zarządzania budżetem. Skala działań pracowni stale rośnie – obok realizacji we Francji (Strasburg, Paryż) czy w regionie Albanii i Mołdawii, zespół Tremend wygrywa kolejne konkursy na projekty m.in. w Sztokholmie, Bukareszcie oraz Czechach. Magdalena Federowicz-Boule postrzega dyscyplinę finansową nie jako barierę, lecz jako stymulant innowacji.
Dziś największym ograniczeniem jest chyba budżet, ale zaczynam na to patrzeć na to z nowej perspektywy. Budzet to pewien rodzaj dyscypliny, która uczy nas większej uważności, odpowiedzialności i powściągliwości, zmusza do zastanowienia się, co jest naprawdę potrzebne, jak najlepiej wykorzystać dostępne materiały i zasoby, jak tworzyć mądrzej, bez niepotrzebnego luksusu. W czasach kryzysu klimatycznego i odpowiedzialności za środowisko takie ograniczenia mogą stać się impulsem do poszukiwania lepszych rozwiązań. – zauważa Magdalena Federowicz-Boule.
Technologia i etyka zawodowa w dobie AI
Sztuczna inteligencja jest przez architektkę postrzegana przede wszystkim jako narzędzie, które powinno wspierać człowieka, pozwalając na szybszą analizę wariantów i udoskonalenie procesów decyzyjnych. Zaznacza ona jednak, że technologia nie może zastąpić ludzkiej kreatywności i odpowiedzialności za kształtowanie krajobrazu.

Przeszklona bryła dworca wsparta na ażurowych filarach przypominających formy organiczne, otoczona skwerem z ozdobnymi trawami. Realizacja Dworca Metropolitalnego w Lublinie ilustruje projektowanie architektury wpisującej się w naturalny ekosystem.
Architektura nie powinna służyć wyłącznie ambicjom jej twórcy ani stać się pomnikiem architekta. Powinna służyć człowiekowi, odpowiadać na jego potrzeby i tworzyć wartość dla miejsca, w którym powstaje. Mamy obowiązek projektować w zgodzie z naturą, a nie przeciwko niej. Pamiętajmy, że człowiek nie stoi ponad przyrodą, lecz jest jej częścią. I architektura również powinna być częścią tego dużego ekosystemu. – podsumowuje Magdalena Federowicz-Boule.
Tremend, działający od 2010 roku, zatrudnia obecnie kilkudziesięciu specjalistów: projektantów, architektów, inżynierów wielu branż oraz project managerów, dostarczając kompleksowe rozwiązania projektowe dla szerokiego spektrum inwestycji w Polsce i Europie.
Galeria zdjęć
Najnowsze wydanie!









Komentarz