




Logistyka w dobie świadomych kompromisów – JLL analizuje nową logikę zarządzania łańcuchem dostaw
Eksperci JLL, Kaufland, Leroy Merlin i Greenyard o balansowaniu między kosztem, technologią a oczekiwaniami klienta
Współczesna logistyka przestała być wyścigiem o pojedyncze wskaźniki, stając się zaawansowaną sztuką balansowania między rygorem kosztowym a rosnącą presją czasu. Eksperci JLL oraz liderzy branży retail wskazują, że kluczem do sukcesu jest dziś świadome zarządzanie kompromisami w obliczu galopujących zmian technologicznych i strukturalnych braków na rynku pracy.
Logistyka przestała być wyścigiem o jeden wskaźnik. Dziś to pole ciągłych decyzji balansujących między czasem, kosztem, technologią i oczekiwaniami klientów. Firmy, które próbują optymalizować tylko jeden element łańcucha dostaw, bardzo szybko odczuwają skutki takich decyzji w pozostałych sferach – od rentowności po jakość obsługi.
Logistyka stała się systemem naczyń połączonych, w którym każdy obszar planowania – technologiczny, operacyjny czy infrastrukturalny – niemal natychmiast wpływa na cały łańcuch dostaw. Z perspektywy firm działających w branżach retail i FMCG wyraźnie widać, że czas jest wypadkową organizacji procesów, koszt zależy od skali, zmienności i liczby odstępstw od standardowych działań, a wdrażane rozwiązania działają tylko wtedy, gdy są osadzone w codziennych realiach biznesu.
Rozwiązania bez „efektu wow”, ale z długim horyzontem
Automatyzacja coraz rzadziej pełni rolę wizerunkowego symbolu nowoczesności. Dziś to przede wszystkim pragmatyczna odpowiedź na ograniczenia strukturalne rynku, chociażby w kwestii skali operacji czy rosnącej złożoności procesów. Te zależności widać wyraźnie w codziennym funkcjonowaniu dużych sieci handlowych, gdzie technologia przestaje być postrzegana jako rywal człowieka, a staje się jego kluczowym wsparciem.
Technologia nigdy nie była dla nas celem samym w sobie. Nie wdrażamy automatyzacji po to, by gonić za rynkowymi trendami, ale by budować odporność operacyjną. Kluczowe jest to, że maszyny stabilizują procesy i gwarantują powtarzalną jakość niezależnie od skali. Co niezwykle ważne, automatyzacja drastycznie zmienia rolę człowieka w łańcuchu dostaw. Odciążamy pracowników od najcięższych, powtarzalnych zadań fizycznych. W ten sposób ich rola naturalnie ewoluuje - z wykonawców prostych prac stają się ekspertami, którzy zarządzają zaawansowanymi systemami i nadzorują procesy. Dzięki temu zmieniamy charakter ich zadań podnosząc tym samym kompetencje rynkowe. – mówi Tomasz Kuchta, Dyrektor Pionu SCM w Kaufland Polska.
Znaczenie tego podejścia wynika nie tylko z ambicji rozwoju, ale także z realiów rynku pracy. Firmy mierzą się z malejącą dostępnością pracowników fizycznych, starzeniem się społeczeństwa oraz rosnącymi kosztami pracy. W takich warunkach automatyzacja przestaje być wyłącznie wyborem strategicznym, a staje się elementem zapewnienia ciągłości operacyjnej. W praktyce zmienia się postrzeganie technologii – przestaje być ona oceniana wyłącznie przez pryzmat szybkiego zwrotu z inwestycji. Automatyzacja zaczyna być postrzegana jako inwestycja kapitałowa budująca odporność biznesu, a nie tylko narzędzie szybkiej redukcji kosztów.
Planowanie w świecie, który zmienia się szybciej niż inwestycje
Jednym z największych wyzwań współczesnego łańcucha dostaw jest tempo zmian. Zaplanowanie i uruchomienie nowoczesnej infrastruktury logistycznej zajmuje lata, podczas gdy narzędzia, modele sprzedaży i oczekiwania klientów potrafią zmienić się w ciągu kilkunastu czy nawet kilku miesięcy. To napięcie wpływa na sposób myślenia o wyborze konkretnego obiektu magazynowego.

Tomasz Kuchta, Dyrektor Pionu SCM w Kaufland Polska. Rozwiązania technologiczne są kluczowe dla odporności operacyjnej i zmiany roli pracowników w łańcuchu dostaw.
Wielokrotnie okazuje się, że firmy najpierw skupiają się na wdrożeniu technologii, a dopiero później zderzają się z ograniczeniami wybranego magazynu – brakiem miejsca na rozwój, trudnością w zmianie układu procesów czy koniecznością ingerencji w infrastrukturę. Dlatego dziś kluczowe jest myślenie o magazynie jako o elemencie długofalowej strategii operacyjnej, a nie wyłącznie jako o koszcie czy miejscu realizacji bieżących potrzeb. Dobrze zaplanowana lokalizacja i obiekt mogą znacząco wydłużyć funkcjonalność wdrażanych technologii i pozwolić firmie zachować elastyczność operacyjną w zmieniających się warunkach, natomiast błędne decyzje na tym etapie bardzo trudno skorygować w późonym czasie. – komentuje Paulina Dziubińska, Senior Director, Industrial Agency, JLL.
Skalę niepewności rynkowej ilustrują twarde dane: wdrożenie sortera w istniejącym obiekcie trwa około 6–8 miesięcy, podczas gdy realizacja inwestycji typu greenfield zajmuje kilka lat. Co więcej, różnice kosztowe są znaczące – cena sortera waha się od 5 mln zł do nawet 20 mln zł, zależnie od skali operacji i producenta.

Paulina Dziubińska, Senior Director, Industrial Agency, JLL. Podkreśla znaczenie strategicznego podejścia do wyboru magazynu w kontekście długoterminowych planów operacyjnych.
Czas, koszt i klient – granice przyspieszania
W Polsce dostawa następnego dnia (next-day delivery) stała się standardem. Ten rozdźwięk między oczekiwaniami klientów a realiami kosztowymi jest obecnie jednym z głównych problemów operacyjnych sektora. Co ciekawe, oczekiwania te różnią się regionalnie – o ile w Polsce standardem jest dostawa na drugi dzień, w wielu krajach Europy Zachodniej akceptowalny czas dostawy wynosi nadal do kilku dni.

Łukasz Boguszewski, Supply Chain Director w Leroy Merlin. Mówi o konieczności balansowania między oczekiwaniami klientów a kosztami operacyjnymi dostaw.
Dziś klient oczekuje realizacji zamówienia niemal natychmiast, a jednocześnie nie chce płacić więcej za usługę dostawy. To stawia firmy w trudnej sytuacji - muszą balansować między kosztami operacyjnymi a spełnianiem oczekiwań rynku. W praktyce oznacza to ciągłe poszukiwanie kompromisów: gdzie możemy przyspieszyć, a gdzie musimy zaakceptować dłuższy czas realizacji, aby zachować rentowność całego procesu. Dodatkowym wyzwaniem są piki sprzedażowe, które kilkukrotnie w roku testują granice nawet najlepiej zaprojektowanych systemów logistycznych. – mówi Łukasz Boguszewski, Supply Chain Director w Leroy Merlin.
Logistyka świeżych produktów – granice elastyczności
Szczególnym wyzwaniem pozostaje logistyka produktów świeżych, wymagająca rygorystycznej kontroli temperatury i precyzyjnej synchronizacji procesów.
W logistyce produktów świeżych nie ma miejsca na błąd. Pracujemy w bardzo krótkich oknach czasowych, bo produkt ma ograniczoną trwałość, a klient oczekuje najwyższej jakości. Sezonowość potęguje te wyzwania - w szczycie popytu obsługujemy nawet trzy razy większe wolumeny niż normalnie, co wymaga elastyczności operacyjnej i zasobowej, które trudno osiągnąć standardowymi metodami. Model cross dock, choć efektywny, praktycznie uniemożliwia pełną automatyzację - zwłaszcza gdy musimy obsługiwać kilka stref temperaturowych jednocześnie. To logistyka, w której ludzie, procesy i technologia muszą działać w naprawdę precyzyjnej synchronizacji. – podkreśla Radosław Nowak, Managing Director, Greenyard Logistics Poland.
Infrastruktura jako bariera lub przewaga
Dobrze dobrana infrastruktura wspiera technologię i elastyczność, podczas gdy błędy na tym etapie generują ukryte koszty w innych obszarach działalności.
Coraz częściej pracujemy z firmami, które nie szukają po prostu powierzchni magazynowej, ale chcą zrozumieć, jakie decyzje infrastrukturalne będą realnie wspierać ich model biznesowy w długim horyzoncie. Magazyn może być dziś przewagą konkurencyjną, ale równie łatwo może stać się barierą rozwoju – nie tylko wtedy, gdy jest źle zaprojektowany lub zlokalizowany, lecz także wtedy, gdy warunki umowy najmu nie dają najemcy wystarczającej elastyczności operacyjnej. – podsumowuje Monika Woźniak, Senior Business Development Director, Industrial Agency, JLL.
Galeria zdjęć
Najnowsze wydanie!











Komentarz