Zamknij

Twój koszyk

Razem: 0.00 zł
Razem z VAT: 0,00 zł
Przejdź do kasy

Logistyka w dobie świadomych kompromisów – JLL analizuje nową logikę zarządzania łańcuchem dostaw

Eksperci JLL, Kaufland, Leroy Merlin i Greenyard o balansowaniu między kosztem, technologią a oczekiwaniami klienta

Współczesna logistyka przestała być wyścigiem o pojedyncze wskaźniki, stając się zaawansowaną sztuką balansowania między rygorem kosztowym a rosnącą presją czasu. Eksperci JLL oraz liderzy branży retail wskazują, że kluczem do sukcesu jest dziś świadome zarządzanie kompromisami w obliczu galopujących zmian technologicznych i strukturalnych braków na rynku pracy.

REKLAMA

Logistyka przestała być wyścigiem o jeden wskaźnik. Dziś to pole ciągłych decyzji balansujących między czasem, kosztem, technologią i oczekiwaniami klientów. Firmy, które próbują optymalizować tylko jeden element łańcucha dostaw, bardzo szybko odczuwają skutki takich decyzji w pozostałych sferach – od rentowności po jakość obsługi.

Logistyka stała się systemem naczyń połączonych, w którym każdy obszar planowania – technologiczny, operacyjny czy infrastrukturalny – niemal natychmiast wpływa na cały łańcuch dostaw. Z perspektywy firm działających w branżach retail i FMCG wyraźnie widać, że czas jest wypadkową organizacji procesów, koszt zależy od skali, zmienności i liczby odstępstw od standardowych działań, a wdrażane rozwiązania działają tylko wtedy, gdy są osadzone w codziennych realiach biznesu.

Rozwiązania bez „efektu wow”, ale z długim horyzontem

Automatyzacja coraz rzadziej pełni rolę wizerunkowego symbolu nowoczesności. Dziś to przede wszystkim pragmatyczna odpowiedź na ograniczenia strukturalne rynku, chociażby w kwestii skali operacji czy rosnącej złożoności procesów. Te zależności widać wyraźnie w codziennym funkcjonowaniu dużych sieci handlowych, gdzie technologia przestaje być postrzegana jako rywal człowieka, a staje się jego kluczowym wsparciem.

Technologia nigdy nie była dla nas celem samym w sobie. Nie wdrażamy automatyzacji po to, by gonić za rynkowymi trendami, ale by budować odporność operacyjną. Kluczowe jest to, że maszyny stabilizują procesy i gwarantują powtarzalną jakość niezależnie od skali. Co niezwykle ważne, automatyzacja drastycznie zmienia rolę człowieka w łańcuchu dostaw. Odciążamy pracowników od najcięższych, powtarzalnych zadań fizycznych. W ten sposób ich rola naturalnie ewoluuje - z wykonawców prostych prac stają się ekspertami, którzy zarządzają zaawansowanymi systemami i nadzorują procesy. Dzięki temu zmieniamy charakter ich zadań podnosząc tym samym kompetencje rynkowe. – mówi Tomasz Kuchta, Dyrektor Pionu SCM w Kaufland Polska.

Znaczenie tego podejścia wynika nie tylko z ambicji rozwoju, ale także z realiów rynku pracy. Firmy mierzą się z malejącą dostępnością pracowników fizycznych, starzeniem się społeczeństwa oraz rosnącymi kosztami pracy. W takich warunkach automatyzacja przestaje być wyłącznie wyborem strategicznym, a staje się elementem zapewnienia ciągłości operacyjnej. W praktyce zmienia się postrzeganie technologii – przestaje być ona oceniana wyłącznie przez pryzmat szybkiego zwrotu z inwestycji. Automatyzacja zaczyna być postrzegana jako inwestycja kapitałowa budująca odporność biznesu, a nie tylko narzędzie szybkiej redukcji kosztów.

Planowanie w świecie, który zmienia się szybciej niż inwestycje

Jednym z największych wyzwań współczesnego łańcucha dostaw jest tempo zmian. Zaplanowanie i uruchomienie nowoczesnej infrastruktury logistycznej zajmuje lata, podczas gdy narzędzia, modele sprzedaży i oczekiwania klientów potrafią zmienić się w ciągu kilkunastu czy nawet kilku miesięcy. To napięcie wpływa na sposób myślenia o wyborze konkretnego obiektu magazynowego.

Zdjęcie portretowe mężczyzny, Tomasza Kuchty z Kaufland Polska.

Tomasz Kuchta, Dyrektor Pionu SCM w Kaufland Polska. Rozwiązania technologiczne są kluczowe dla odporności operacyjnej i zmiany roli pracowników w łańcuchu dostaw.

Wielokrotnie okazuje się, że firmy najpierw skupiają się na wdrożeniu technologii, a dopiero później zderzają się z ograniczeniami wybranego magazynu – brakiem miejsca na rozwój, trudnością w zmianie układu procesów czy koniecznością ingerencji w infrastrukturę. Dlatego dziś kluczowe jest myślenie o magazynie jako o elemencie długofalowej strategii operacyjnej, a nie wyłącznie jako o koszcie czy miejscu realizacji bieżących potrzeb. Dobrze zaplanowana lokalizacja i obiekt mogą znacząco wydłużyć funkcjonalność wdrażanych technologii i pozwolić firmie zachować elastyczność operacyjną w zmieniających się warunkach, natomiast błędne decyzje na tym etapie bardzo trudno skorygować w późonym czasie. – komentuje Paulina Dziubińska, Senior Director, Industrial Agency, JLL.

Skalę niepewności rynkowej ilustrują twarde dane: wdrożenie sortera w istniejącym obiekcie trwa około 6–8 miesięcy, podczas gdy realizacja inwestycji typu greenfield zajmuje kilka lat. Co więcej, różnice kosztowe są znaczące – cena sortera waha się od 5 mln zł do nawet 20 mln zł, zależnie od skali operacji i producenta.

Portret Pauliny Dziubińskiej z JLL, kobiety o ciemnych włosach.

Paulina Dziubińska, Senior Director, Industrial Agency, JLL. Podkreśla znaczenie strategicznego podejścia do wyboru magazynu w kontekście długoterminowych planów operacyjnych.

Czas, koszt i klient – granice przyspieszania

W Polsce dostawa następnego dnia (next-day delivery) stała się standardem. Ten rozdźwięk między oczekiwaniami klientów a realiami kosztowymi jest obecnie jednym z głównych problemów operacyjnych sektora. Co ciekawe, oczekiwania te różnią się regionalnie – o ile w Polsce standardem jest dostawa na drugi dzień, w wielu krajach Europy Zachodniej akceptowalny czas dostawy wynosi nadal do kilku dni.

Portret Łukasza Boguszewskiego z Leroy Merlin.

Łukasz Boguszewski, Supply Chain Director w Leroy Merlin. Mówi o konieczności balansowania między oczekiwaniami klientów a kosztami operacyjnymi dostaw.

Dziś klient oczekuje realizacji zamówienia niemal natychmiast, a jednocześnie nie chce płacić więcej za usługę dostawy. To stawia firmy w trudnej sytuacji - muszą balansować między kosztami operacyjnymi a spełnianiem oczekiwań rynku. W praktyce oznacza to ciągłe poszukiwanie kompromisów: gdzie możemy przyspieszyć, a gdzie musimy zaakceptować dłuższy czas realizacji, aby zachować rentowność całego procesu. Dodatkowym wyzwaniem są piki sprzedażowe, które kilkukrotnie w roku testują granice nawet najlepiej zaprojektowanych systemów logistycznych. – mówi Łukasz Boguszewski, Supply Chain Director w Leroy Merlin.

Logistyka świeżych produktów – granice elastyczności

Szczególnym wyzwaniem pozostaje logistyka produktów świeżych, wymagająca rygorystycznej kontroli temperatury i precyzyjnej synchronizacji procesów.

W logistyce produktów świeżych nie ma miejsca na błąd. Pracujemy w bardzo krótkich oknach czasowych, bo produkt ma ograniczoną trwałość, a klient oczekuje najwyższej jakości. Sezonowość potęguje te wyzwania - w szczycie popytu obsługujemy nawet trzy razy większe wolumeny niż normalnie, co wymaga elastyczności operacyjnej i zasobowej, które trudno osiągnąć standardowymi metodami. Model cross dock, choć efektywny, praktycznie uniemożliwia pełną automatyzację - zwłaszcza gdy musimy obsługiwać kilka stref temperaturowych jednocześnie. To logistyka, w której ludzie, procesy i technologia muszą działać w naprawdę precyzyjnej synchronizacji. – podkreśla Radosław Nowak, Managing Director, Greenyard Logistics Poland.

Infrastruktura jako bariera lub przewaga

Dobrze dobrana infrastruktura wspiera technologię i elastyczność, podczas gdy błędy na tym etapie generują ukryte koszty w innych obszarach działalności.

Coraz częściej pracujemy z firmami, które nie szukają po prostu powierzchni magazynowej, ale chcą zrozumieć, jakie decyzje infrastrukturalne będą realnie wspierać ich model biznesowy w długim horyzoncie. Magazyn może być dziś przewagą konkurencyjną, ale równie łatwo może stać się barierą rozwoju – nie tylko wtedy, gdy jest źle zaprojektowany lub zlokalizowany, lecz także wtedy, gdy warunki umowy najmu nie dają najemcy wystarczającej elastyczności operacyjnej. – podsumowuje Monika Woźniak, Senior Business Development Director, Industrial Agency, JLL.

Galeria zdjęć

REKLAMA
Subscribe to newsletter

Subscribe to receive the latest blog posts to your inbox every week.

By subscribing you agree to with our Privacy Policy.
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Polecane artykuły

Magazyny strategicznym filarem gospodarki – eksperci JLL, Prologis i Hillwood o przyszłości sektora

Eksperci JLL, Prologis i Hillwood analizują wpływ demografii, automatyzacji i infrastruktury energetycznej na polski rynek magazynowy w 2026 roku.

Ekspansja logistyki automotive w Porcie Gdańsk: MITGAR Port Operation najemcą CTPark Gdańsk Port

MITGAR Port Operation wynajmuje 7,5 tys. mkw. w CTPark Gdańsk Port. Dowiedz się więcej o rozwoju logistyki automotive w sąsiedztwie Baltic Hub.

7R Park Szczecin South: Procent Poland wynajmuje 23 000 mkw. w nowej inwestycji dewelopera

7R rozpoczyna budowę 7R Park Szczecin South. Firma Procent Poland wynajęła 23 000 mkw. powierzchni magazynowej pod operacje e-commerce w zachodniopomorskim hubie logistycznym.

Najnowsze wydanie!

<< ARTYKUŁ TOWARZYSZĄCY

Logistyka w dobie świadomych kompromisów – JLL analizuje nową logikę zarządzania łańcuchem dostaw

Eksperci JLL, Kaufland, Leroy Merlin i Greenyard o balansowaniu między kosztem, technologią a oczekiwaniami klienta

15.07.2026
Rozmawiał/-a
Sylwia Łysak
Stanowisko

Współczesna logistyka przestała być wyścigiem o pojedyncze wskaźniki, stając się zaawansowaną sztuką balansowania między rygorem kosztowym a rosnącą presją czasu. Eksperci JLL oraz liderzy branży retail wskazują, że kluczem do sukcesu jest dziś świadome zarządzanie kompromisami w obliczu galopujących zmian technologicznych i strukturalnych braków na rynku pracy.

REKLAMA

Logistyka przestała być wyścigiem o jeden wskaźnik. Dziś to pole ciągłych decyzji balansujących między czasem, kosztem, technologią i oczekiwaniami klientów. Firmy, które próbują optymalizować tylko jeden element łańcucha dostaw, bardzo szybko odczuwają skutki takich decyzji w pozostałych sferach – od rentowności po jakość obsługi.

Logistyka stała się systemem naczyń połączonych, w którym każdy obszar planowania – technologiczny, operacyjny czy infrastrukturalny – niemal natychmiast wpływa na cały łańcuch dostaw. Z perspektywy firm działających w branżach retail i FMCG wyraźnie widać, że czas jest wypadkową organizacji procesów, koszt zależy od skali, zmienności i liczby odstępstw od standardowych działań, a wdrażane rozwiązania działają tylko wtedy, gdy są osadzone w codziennych realiach biznesu.

Rozwiązania bez „efektu wow”, ale z długim horyzontem

Automatyzacja coraz rzadziej pełni rolę wizerunkowego symbolu nowoczesności. Dziś to przede wszystkim pragmatyczna odpowiedź na ograniczenia strukturalne rynku, chociażby w kwestii skali operacji czy rosnącej złożoności procesów. Te zależności widać wyraźnie w codziennym funkcjonowaniu dużych sieci handlowych, gdzie technologia przestaje być postrzegana jako rywal człowieka, a staje się jego kluczowym wsparciem.

Technologia nigdy nie była dla nas celem samym w sobie. Nie wdrażamy automatyzacji po to, by gonić za rynkowymi trendami, ale by budować odporność operacyjną. Kluczowe jest to, że maszyny stabilizują procesy i gwarantują powtarzalną jakość niezależnie od skali. Co niezwykle ważne, automatyzacja drastycznie zmienia rolę człowieka w łańcuchu dostaw. Odciążamy pracowników od najcięższych, powtarzalnych zadań fizycznych. W ten sposób ich rola naturalnie ewoluuje - z wykonawców prostych prac stają się ekspertami, którzy zarządzają zaawansowanymi systemami i nadzorują procesy. Dzięki temu zmieniamy charakter ich zadań podnosząc tym samym kompetencje rynkowe. – mówi Tomasz Kuchta, Dyrektor Pionu SCM w Kaufland Polska.

Znaczenie tego podejścia wynika nie tylko z ambicji rozwoju, ale także z realiów rynku pracy. Firmy mierzą się z malejącą dostępnością pracowników fizycznych, starzeniem się społeczeństwa oraz rosnącymi kosztami pracy. W takich warunkach automatyzacja przestaje być wyłącznie wyborem strategicznym, a staje się elementem zapewnienia ciągłości operacyjnej. W praktyce zmienia się postrzeganie technologii – przestaje być ona oceniana wyłącznie przez pryzmat szybkiego zwrotu z inwestycji. Automatyzacja zaczyna być postrzegana jako inwestycja kapitałowa budująca odporność biznesu, a nie tylko narzędzie szybkiej redukcji kosztów.

Planowanie w świecie, który zmienia się szybciej niż inwestycje

Jednym z największych wyzwań współczesnego łańcucha dostaw jest tempo zmian. Zaplanowanie i uruchomienie nowoczesnej infrastruktury logistycznej zajmuje lata, podczas gdy narzędzia, modele sprzedaży i oczekiwania klientów potrafią zmienić się w ciągu kilkunastu czy nawet kilku miesięcy. To napięcie wpływa na sposób myślenia o wyborze konkretnego obiektu magazynowego.

Zdjęcie portretowe mężczyzny, Tomasza Kuchty z Kaufland Polska.

Tomasz Kuchta, Dyrektor Pionu SCM w Kaufland Polska. Rozwiązania technologiczne są kluczowe dla odporności operacyjnej i zmiany roli pracowników w łańcuchu dostaw.

Wielokrotnie okazuje się, że firmy najpierw skupiają się na wdrożeniu technologii, a dopiero później zderzają się z ograniczeniami wybranego magazynu – brakiem miejsca na rozwój, trudnością w zmianie układu procesów czy koniecznością ingerencji w infrastrukturę. Dlatego dziś kluczowe jest myślenie o magazynie jako o elemencie długofalowej strategii operacyjnej, a nie wyłącznie jako o koszcie czy miejscu realizacji bieżących potrzeb. Dobrze zaplanowana lokalizacja i obiekt mogą znacząco wydłużyć funkcjonalność wdrażanych technologii i pozwolić firmie zachować elastyczność operacyjną w zmieniających się warunkach, natomiast błędne decyzje na tym etapie bardzo trudno skorygować w późonym czasie. – komentuje Paulina Dziubińska, Senior Director, Industrial Agency, JLL.

Skalę niepewności rynkowej ilustrują twarde dane: wdrożenie sortera w istniejącym obiekcie trwa około 6–8 miesięcy, podczas gdy realizacja inwestycji typu greenfield zajmuje kilka lat. Co więcej, różnice kosztowe są znaczące – cena sortera waha się od 5 mln zł do nawet 20 mln zł, zależnie od skali operacji i producenta.

Portret Pauliny Dziubińskiej z JLL, kobiety o ciemnych włosach.

Paulina Dziubińska, Senior Director, Industrial Agency, JLL. Podkreśla znaczenie strategicznego podejścia do wyboru magazynu w kontekście długoterminowych planów operacyjnych.

Czas, koszt i klient – granice przyspieszania

W Polsce dostawa następnego dnia (next-day delivery) stała się standardem. Ten rozdźwięk między oczekiwaniami klientów a realiami kosztowymi jest obecnie jednym z głównych problemów operacyjnych sektora. Co ciekawe, oczekiwania te różnią się regionalnie – o ile w Polsce standardem jest dostawa na drugi dzień, w wielu krajach Europy Zachodniej akceptowalny czas dostawy wynosi nadal do kilku dni.

Portret Łukasza Boguszewskiego z Leroy Merlin.

Łukasz Boguszewski, Supply Chain Director w Leroy Merlin. Mówi o konieczności balansowania między oczekiwaniami klientów a kosztami operacyjnymi dostaw.

Dziś klient oczekuje realizacji zamówienia niemal natychmiast, a jednocześnie nie chce płacić więcej za usługę dostawy. To stawia firmy w trudnej sytuacji - muszą balansować między kosztami operacyjnymi a spełnianiem oczekiwań rynku. W praktyce oznacza to ciągłe poszukiwanie kompromisów: gdzie możemy przyspieszyć, a gdzie musimy zaakceptować dłuższy czas realizacji, aby zachować rentowność całego procesu. Dodatkowym wyzwaniem są piki sprzedażowe, które kilkukrotnie w roku testują granice nawet najlepiej zaprojektowanych systemów logistycznych. – mówi Łukasz Boguszewski, Supply Chain Director w Leroy Merlin.

Logistyka świeżych produktów – granice elastyczności

Szczególnym wyzwaniem pozostaje logistyka produktów świeżych, wymagająca rygorystycznej kontroli temperatury i precyzyjnej synchronizacji procesów.

W logistyce produktów świeżych nie ma miejsca na błąd. Pracujemy w bardzo krótkich oknach czasowych, bo produkt ma ograniczoną trwałość, a klient oczekuje najwyższej jakości. Sezonowość potęguje te wyzwania - w szczycie popytu obsługujemy nawet trzy razy większe wolumeny niż normalnie, co wymaga elastyczności operacyjnej i zasobowej, które trudno osiągnąć standardowymi metodami. Model cross dock, choć efektywny, praktycznie uniemożliwia pełną automatyzację - zwłaszcza gdy musimy obsługiwać kilka stref temperaturowych jednocześnie. To logistyka, w której ludzie, procesy i technologia muszą działać w naprawdę precyzyjnej synchronizacji. – podkreśla Radosław Nowak, Managing Director, Greenyard Logistics Poland.

Infrastruktura jako bariera lub przewaga

Dobrze dobrana infrastruktura wspiera technologię i elastyczność, podczas gdy błędy na tym etapie generują ukryte koszty w innych obszarach działalności.

Coraz częściej pracujemy z firmami, które nie szukają po prostu powierzchni magazynowej, ale chcą zrozumieć, jakie decyzje infrastrukturalne będą realnie wspierać ich model biznesowy w długim horyzoncie. Magazyn może być dziś przewagą konkurencyjną, ale równie łatwo może stać się barierą rozwoju – nie tylko wtedy, gdy jest źle zaprojektowany lub zlokalizowany, lecz także wtedy, gdy warunki umowy najmu nie dają najemcy wystarczającej elastyczności operacyjnej. – podsumowuje Monika Woźniak, Senior Business Development Director, Industrial Agency, JLL.

Dostęp tylko dla zarejestrowanych użytkowników

Aby przeczytać ten artykuł, musisz się zarejestrować i zalogować.

Zarejestruj się teraz

Logistyka przestała być wyścigiem o jeden wskaźnik. Dziś to pole ciągłych decyzji balansujących między czasem, kosztem, technologią i oczekiwaniami klientów. Firmy, które próbują optymalizować tylko jeden element łańcucha dostaw, bardzo szybko odczuwają skutki takich decyzji w pozostałych sferach – od rentowności po jakość obsługi.

Logistyka stała się systemem naczyń połączonych, w którym każdy obszar planowania – technologiczny, operacyjny czy infrastrukturalny – niemal natychmiast wpływa na cały łańcuch dostaw. Z perspektywy firm działających w branżach retail i FMCG wyraźnie widać, że czas jest wypadkową organizacji procesów, koszt zależy od skali, zmienności i liczby odstępstw od standardowych działań, a wdrażane rozwiązania działają tylko wtedy, gdy są osadzone w codziennych realiach biznesu.

Rozwiązania bez „efektu wow”, ale z długim horyzontem

Automatyzacja coraz rzadziej pełni rolę wizerunkowego symbolu nowoczesności. Dziś to przede wszystkim pragmatyczna odpowiedź na ograniczenia strukturalne rynku, chociażby w kwestii skali operacji czy rosnącej złożoności procesów. Te zależności widać wyraźnie w codziennym funkcjonowaniu dużych sieci handlowych, gdzie technologia przestaje być postrzegana jako rywal człowieka, a staje się jego kluczowym wsparciem.

Technologia nigdy nie była dla nas celem samym w sobie. Nie wdrażamy automatyzacji po to, by gonić za rynkowymi trendami, ale by budować odporność operacyjną. Kluczowe jest to, że maszyny stabilizują procesy i gwarantują powtarzalną jakość niezależnie od skali. Co niezwykle ważne, automatyzacja drastycznie zmienia rolę człowieka w łańcuchu dostaw. Odciążamy pracowników od najcięższych, powtarzalnych zadań fizycznych. W ten sposób ich rola naturalnie ewoluuje - z wykonawców prostych prac stają się ekspertami, którzy zarządzają zaawansowanymi systemami i nadzorują procesy. Dzięki temu zmieniamy charakter ich zadań podnosząc tym samym kompetencje rynkowe. – mówi Tomasz Kuchta, Dyrektor Pionu SCM w Kaufland Polska.

Znaczenie tego podejścia wynika nie tylko z ambicji rozwoju, ale także z realiów rynku pracy. Firmy mierzą się z malejącą dostępnością pracowników fizycznych, starzeniem się społeczeństwa oraz rosnącymi kosztami pracy. W takich warunkach automatyzacja przestaje być wyłącznie wyborem strategicznym, a staje się elementem zapewnienia ciągłości operacyjnej. W praktyce zmienia się postrzeganie technologii – przestaje być ona oceniana wyłącznie przez pryzmat szybkiego zwrotu z inwestycji. Automatyzacja zaczyna być postrzegana jako inwestycja kapitałowa budująca odporność biznesu, a nie tylko narzędzie szybkiej redukcji kosztów.

Planowanie w świecie, który zmienia się szybciej niż inwestycje

Jednym z największych wyzwań współczesnego łańcucha dostaw jest tempo zmian. Zaplanowanie i uruchomienie nowoczesnej infrastruktury logistycznej zajmuje lata, podczas gdy narzędzia, modele sprzedaży i oczekiwania klientów potrafią zmienić się w ciągu kilkunastu czy nawet kilku miesięcy. To napięcie wpływa na sposób myślenia o wyborze konkretnego obiektu magazynowego.

Zdjęcie portretowe mężczyzny, Tomasza Kuchty z Kaufland Polska.

Tomasz Kuchta, Dyrektor Pionu SCM w Kaufland Polska. Rozwiązania technologiczne są kluczowe dla odporności operacyjnej i zmiany roli pracowników w łańcuchu dostaw.

Wielokrotnie okazuje się, że firmy najpierw skupiają się na wdrożeniu technologii, a dopiero później zderzają się z ograniczeniami wybranego magazynu – brakiem miejsca na rozwój, trudnością w zmianie układu procesów czy koniecznością ingerencji w infrastrukturę. Dlatego dziś kluczowe jest myślenie o magazynie jako o elemencie długofalowej strategii operacyjnej, a nie wyłącznie jako o koszcie czy miejscu realizacji bieżących potrzeb. Dobrze zaplanowana lokalizacja i obiekt mogą znacząco wydłużyć funkcjonalność wdrażanych technologii i pozwolić firmie zachować elastyczność operacyjną w zmieniających się warunkach, natomiast błędne decyzje na tym etapie bardzo trudno skorygować w późonym czasie. – komentuje Paulina Dziubińska, Senior Director, Industrial Agency, JLL.

Skalę niepewności rynkowej ilustrują twarde dane: wdrożenie sortera w istniejącym obiekcie trwa około 6–8 miesięcy, podczas gdy realizacja inwestycji typu greenfield zajmuje kilka lat. Co więcej, różnice kosztowe są znaczące – cena sortera waha się od 5 mln zł do nawet 20 mln zł, zależnie od skali operacji i producenta.

Portret Pauliny Dziubińskiej z JLL, kobiety o ciemnych włosach.

Paulina Dziubińska, Senior Director, Industrial Agency, JLL. Podkreśla znaczenie strategicznego podejścia do wyboru magazynu w kontekście długoterminowych planów operacyjnych.

Czas, koszt i klient – granice przyspieszania

W Polsce dostawa następnego dnia (next-day delivery) stała się standardem. Ten rozdźwięk między oczekiwaniami klientów a realiami kosztowymi jest obecnie jednym z głównych problemów operacyjnych sektora. Co ciekawe, oczekiwania te różnią się regionalnie – o ile w Polsce standardem jest dostawa na drugi dzień, w wielu krajach Europy Zachodniej akceptowalny czas dostawy wynosi nadal do kilku dni.

Portret Łukasza Boguszewskiego z Leroy Merlin.

Łukasz Boguszewski, Supply Chain Director w Leroy Merlin. Mówi o konieczności balansowania między oczekiwaniami klientów a kosztami operacyjnymi dostaw.

Dziś klient oczekuje realizacji zamówienia niemal natychmiast, a jednocześnie nie chce płacić więcej za usługę dostawy. To stawia firmy w trudnej sytuacji - muszą balansować między kosztami operacyjnymi a spełnianiem oczekiwań rynku. W praktyce oznacza to ciągłe poszukiwanie kompromisów: gdzie możemy przyspieszyć, a gdzie musimy zaakceptować dłuższy czas realizacji, aby zachować rentowność całego procesu. Dodatkowym wyzwaniem są piki sprzedażowe, które kilkukrotnie w roku testują granice nawet najlepiej zaprojektowanych systemów logistycznych. – mówi Łukasz Boguszewski, Supply Chain Director w Leroy Merlin.

Logistyka świeżych produktów – granice elastyczności

Szczególnym wyzwaniem pozostaje logistyka produktów świeżych, wymagająca rygorystycznej kontroli temperatury i precyzyjnej synchronizacji procesów.

W logistyce produktów świeżych nie ma miejsca na błąd. Pracujemy w bardzo krótkich oknach czasowych, bo produkt ma ograniczoną trwałość, a klient oczekuje najwyższej jakości. Sezonowość potęguje te wyzwania - w szczycie popytu obsługujemy nawet trzy razy większe wolumeny niż normalnie, co wymaga elastyczności operacyjnej i zasobowej, które trudno osiągnąć standardowymi metodami. Model cross dock, choć efektywny, praktycznie uniemożliwia pełną automatyzację - zwłaszcza gdy musimy obsługiwać kilka stref temperaturowych jednocześnie. To logistyka, w której ludzie, procesy i technologia muszą działać w naprawdę precyzyjnej synchronizacji. – podkreśla Radosław Nowak, Managing Director, Greenyard Logistics Poland.

Infrastruktura jako bariera lub przewaga

Dobrze dobrana infrastruktura wspiera technologię i elastyczność, podczas gdy błędy na tym etapie generują ukryte koszty w innych obszarach działalności.

Coraz częściej pracujemy z firmami, które nie szukają po prostu powierzchni magazynowej, ale chcą zrozumieć, jakie decyzje infrastrukturalne będą realnie wspierać ich model biznesowy w długim horyzoncie. Magazyn może być dziś przewagą konkurencyjną, ale równie łatwo może stać się barierą rozwoju – nie tylko wtedy, gdy jest źle zaprojektowany lub zlokalizowany, lecz także wtedy, gdy warunki umowy najmu nie dają najemcy wystarczającej elastyczności operacyjnej. – podsumowuje Monika Woźniak, Senior Business Development Director, Industrial Agency, JLL.

REKLAMA
O autorze
O rozmówcach