Zamknij

Twój koszyk

Razem: 0.00 zł
Razem z VAT: 0,00 zł
Przejdź do kasy

Energochłonna era AI: czy polska sieć wytrzyma obciążenie 5 GW? Piotr Kowalski z PLDCA o przyszłości sektora data center

Polska sieć energetyczna a przyszłość centrów danych

Dodaj do ulubionych:
Rozwój sektora centrów danych w Polsce staje się kluczowym elementem strategii energetycznej i przemysłowej kraju, z uwagi na rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową i energię elektryczną. W kontekście dynamicznych zmian w zakresie odnawialnych źródeł energii oraz dekarbonizacji, Polska musi dostosować swoje plany rozwoju infrastruktury energetycznej, aby sprostać wymaganiom inwestorów w zakresie przewidywalności i ciągłości dostaw energii. Jednocześnie, integracja strategii ESG z planowaniem energetycznym i przemysłowym może przyczynić się do zwiększenia konkurencyjności Polski jako regionalnego hubu cyfrowego.
REKLAMA

Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji oraz usług chmurowych generuje skokowy wzrost zapotrzebowania na moc obliczeniową, co nierozerwalnie wiąże się z wyższym poborem energii elektrycznej. W perspektywie nadchodzącej dekady branża centrów danych (data center) ma szansę stać się jednym z istotniejszych odbiorców energii w Polsce. Wymaga to uwzględnienia specyfiki tego sektora w procesach planowania rozwoju sieci przesyłowych oraz budowy nowych, niskoemisyjnych źródeł wytwórczych.

Obecnie polski rynek centrów danych dysponuje mocą operacyjną na poziomie około 200 MW, zużywając rocznie 1,7–1,8 TWh, co stanowi niespełna 1 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Udział Polski w europejskim potencjale obliczeniowym wynosi zaledwie 2 proc. Prognozy opracowane przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne sugerują jednak istotną zmianę skali: w jednym ze scenariuszy moc centrów danych może wzrosnąć do 3,1 GW w 2036 roku, a analizy długoterminowe wskazują na możliwość osiągnięcia pułapu 5 GW do 2040 roku. Wiązałoby się to z zapotrzebowaniem na energię rzędu 29,4 TWh, co stanowiłoby znaczący element bilansu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego.

– „Jeżeli Polska chce współtworzyć ekosystem AI i przyciągać znaczące inwestycje w infrastrukturę obliczeniową, musimy potraktować rozwój centrów danych jako kluczowy element strategii energetycznej i przemysłowej. Oznacza to potrzebę długoterminowego, realistycznego planowania – zarówno po stronie źródeł wytwórczych, sieci przesyłowej, jak i sieci ciepłowniczych – tak, aby wzrost sektora cyfrowego stał się impulsem modernizacyjnym dla całego ekosystemu energetycznego” – komentuje Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający Polskiego Związku Centrów Danych (PLDCA).

Infrastruktura projektowana na potrzeby sztucznej inteligencji to zazwyczaj obiekty o mocy 100 MW i większej, charakteryzujące się stabilnym profilem pracy. Dla operatorów systemu przesyłowego stanowią one przewidywalny element struktury popytu. Sektor ten został uwzględniony w Planie Rozwoju Sieci na lata 2027–2036, który zakłada modernizację około 140 stacji oraz budowę nowych połączeń, w tym linii HVDC. Działania te mają umożliwić przyłączanie nowych, znacznych mocy, co świadczy o włączeniu rozwoju centrów danych do długoterminowej polityki sieciowej państwa.

Kluczowym wyzwaniem pozostaje kwestia źródeł energii. Inwestorzy oczekują nie tylko dostępności mocy, ale także przewidywalności dostaw, możliwości zawierania kontraktów długoterminowych oraz określonego profilu emisyjnego. W czerwcu 2025 roku udział Odnawialnych Źródeł Energii (OZE) w krajowej produkcji po raz pierwszy przewyższył generację węglową, osiągając poziom 44,1 proc. Dokumenty strategiczne zakładają przekroczenie progu 50 proc. do 2030 roku.

Równolegle, na poziomie Unii Europejskiej, toczy się dyskusja o potencjale kontynentu jako zintegrowanego systemu energetycznego. Niższa średnia emisyjność Europy względem USA czy Chin może stanowić istotną przewagę konkurencyjną. Jednak sam wzrost udziału OZE nie eliminuje potrzeby posiadania stabilnych źródeł mocy, niezbędnych dla ciągłej pracy centrów danych. W polskim miksie energetycznym rolę tę mają pełnić morska energetyka wiatrowa, planowane elektrownie jądrowe o mocy 6–9 GW oraz małe reaktory modułowe (SMR).

– „Z perspektywy strategicznej kluczowe jest to, że Polska buduje miks energetyczny, który ma być nie tylko coraz bardziej zielony, ale również przewidywalny i systemowo stabilny. Dla centrów danych to właśnie połączenie dekarbonizacji z bezpieczeństwem dostaw będzie czynnikiem przesądzającym o tym, czy nasz kraj stanie się regionalnym hubem cyfrowym, czy jedynie rynkiem peryferyjnym obsługiwanym przez zewnętrzne centra obliczeniowe. Będziemy m.in. o tym rozmawiać na zbliżającej się konferencji Gateway Poland 2026. Do udziału w panelach zaproszeni zostali przedstawiciele administracji publicznej, operatorów infrastruktury, inwestorów oraz eksperci branży, a tematyka dyskusji obejmie przygotowanie systemu energetycznego na rozwój cyfrowej gospodarki w skali gigawatów.” – zauważa Piotr Kowalski.

Wspomniana konferencja Gateway Poland 2026, organizowana przez Polski Związek Centrów Danych, odbędzie się w Warszawie w dniach 14–15 kwietnia 2026 roku. Wydarzenie realizowane jest we współpracy merytorycznej z resortami Cyfryzacji oraz Klimatu i Środowiska, co potwierdza rangę infrastruktury cyfrowo-energetycznej w polityce gospodarczej kraju.

Istotnym czynnikiem wpływającym na decyzje lokalizacyjne pozostają koszty operacyjne, w tym ceny energii. Choć kraje skandynawskie czy Półwysep Iberyjski przyciągają inwestycje dostępnością taniej energii, Polska dysponuje przewagą wynikającą z warunków klimatycznych. Średnia roczna temperatura w Warszawie wynosi około 8,9°C, co jest wartością niższą niż we Frankfurcie czy Londynie. Umożliwia to szersze wykorzystanie technologii chłodzenia powietrzem zewnętrznym (free cooling), co może zredukować zużycie energii na potrzeby chłodzenia nawet o połowę.

W obliczu szacowanych na 250 mld euro inwestycji w infrastrukturę cyfrową w Europie w najbliższych latach, kluczowym pytaniem dla Polski nie jest to, czy popyt na usługi chmurowe i AI wzrośnie, lecz czy krajowy system elektroenergetyczny będzie gotowy na jego obsługę, zapewniając jednocześnie ciągłość dostaw i dekarbonizację.

REKLAMA
Subscribe to newsletter

Subscribe to receive the latest blog posts to your inbox every week.

By subscribing you agree to with our Privacy Policy.
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Najnowsze wydanie!

<< ARTYKUŁ TOWARZYSZĄCY

Energochłonna era AI: czy polska sieć wytrzyma obciążenie 5 GW? Piotr Kowalski z PLDCA o przyszłości sektora data center

Polska sieć energetyczna a przyszłość centrów danych

09.03.2026
Rozmawiał/-a
Sylwia Łysak
Stanowisko
Rozwój sektora centrów danych w Polsce staje się kluczowym elementem strategii energetycznej i przemysłowej kraju, z uwagi na rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową i energię elektryczną. W kontekście dynamicznych zmian w zakresie odnawialnych źródeł energii oraz dekarbonizacji, Polska musi dostosować swoje plany rozwoju infrastruktury energetycznej, aby sprostać wymaganiom inwestorów w zakresie przewidywalności i ciągłości dostaw energii. Jednocześnie, integracja strategii ESG z planowaniem energetycznym i przemysłowym może przyczynić się do zwiększenia konkurencyjności Polski jako regionalnego hubu cyfrowego.
REKLAMA

Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji oraz usług chmurowych generuje skokowy wzrost zapotrzebowania na moc obliczeniową, co nierozerwalnie wiąże się z wyższym poborem energii elektrycznej. W perspektywie nadchodzącej dekady branża centrów danych (data center) ma szansę stać się jednym z istotniejszych odbiorców energii w Polsce. Wymaga to uwzględnienia specyfiki tego sektora w procesach planowania rozwoju sieci przesyłowych oraz budowy nowych, niskoemisyjnych źródeł wytwórczych.

Obecnie polski rynek centrów danych dysponuje mocą operacyjną na poziomie około 200 MW, zużywając rocznie 1,7–1,8 TWh, co stanowi niespełna 1 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Udział Polski w europejskim potencjale obliczeniowym wynosi zaledwie 2 proc. Prognozy opracowane przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne sugerują jednak istotną zmianę skali: w jednym ze scenariuszy moc centrów danych może wzrosnąć do 3,1 GW w 2036 roku, a analizy długoterminowe wskazują na możliwość osiągnięcia pułapu 5 GW do 2040 roku. Wiązałoby się to z zapotrzebowaniem na energię rzędu 29,4 TWh, co stanowiłoby znaczący element bilansu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego.

– „Jeżeli Polska chce współtworzyć ekosystem AI i przyciągać znaczące inwestycje w infrastrukturę obliczeniową, musimy potraktować rozwój centrów danych jako kluczowy element strategii energetycznej i przemysłowej. Oznacza to potrzebę długoterminowego, realistycznego planowania – zarówno po stronie źródeł wytwórczych, sieci przesyłowej, jak i sieci ciepłowniczych – tak, aby wzrost sektora cyfrowego stał się impulsem modernizacyjnym dla całego ekosystemu energetycznego” – komentuje Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający Polskiego Związku Centrów Danych (PLDCA).

Infrastruktura projektowana na potrzeby sztucznej inteligencji to zazwyczaj obiekty o mocy 100 MW i większej, charakteryzujące się stabilnym profilem pracy. Dla operatorów systemu przesyłowego stanowią one przewidywalny element struktury popytu. Sektor ten został uwzględniony w Planie Rozwoju Sieci na lata 2027–2036, który zakłada modernizację około 140 stacji oraz budowę nowych połączeń, w tym linii HVDC. Działania te mają umożliwić przyłączanie nowych, znacznych mocy, co świadczy o włączeniu rozwoju centrów danych do długoterminowej polityki sieciowej państwa.

Kluczowym wyzwaniem pozostaje kwestia źródeł energii. Inwestorzy oczekują nie tylko dostępności mocy, ale także przewidywalności dostaw, możliwości zawierania kontraktów długoterminowych oraz określonego profilu emisyjnego. W czerwcu 2025 roku udział Odnawialnych Źródeł Energii (OZE) w krajowej produkcji po raz pierwszy przewyższył generację węglową, osiągając poziom 44,1 proc. Dokumenty strategiczne zakładają przekroczenie progu 50 proc. do 2030 roku.

Równolegle, na poziomie Unii Europejskiej, toczy się dyskusja o potencjale kontynentu jako zintegrowanego systemu energetycznego. Niższa średnia emisyjność Europy względem USA czy Chin może stanowić istotną przewagę konkurencyjną. Jednak sam wzrost udziału OZE nie eliminuje potrzeby posiadania stabilnych źródeł mocy, niezbędnych dla ciągłej pracy centrów danych. W polskim miksie energetycznym rolę tę mają pełnić morska energetyka wiatrowa, planowane elektrownie jądrowe o mocy 6–9 GW oraz małe reaktory modułowe (SMR).

– „Z perspektywy strategicznej kluczowe jest to, że Polska buduje miks energetyczny, który ma być nie tylko coraz bardziej zielony, ale również przewidywalny i systemowo stabilny. Dla centrów danych to właśnie połączenie dekarbonizacji z bezpieczeństwem dostaw będzie czynnikiem przesądzającym o tym, czy nasz kraj stanie się regionalnym hubem cyfrowym, czy jedynie rynkiem peryferyjnym obsługiwanym przez zewnętrzne centra obliczeniowe. Będziemy m.in. o tym rozmawiać na zbliżającej się konferencji Gateway Poland 2026. Do udziału w panelach zaproszeni zostali przedstawiciele administracji publicznej, operatorów infrastruktury, inwestorów oraz eksperci branży, a tematyka dyskusji obejmie przygotowanie systemu energetycznego na rozwój cyfrowej gospodarki w skali gigawatów.” – zauważa Piotr Kowalski.

Wspomniana konferencja Gateway Poland 2026, organizowana przez Polski Związek Centrów Danych, odbędzie się w Warszawie w dniach 14–15 kwietnia 2026 roku. Wydarzenie realizowane jest we współpracy merytorycznej z resortami Cyfryzacji oraz Klimatu i Środowiska, co potwierdza rangę infrastruktury cyfrowo-energetycznej w polityce gospodarczej kraju.

Istotnym czynnikiem wpływającym na decyzje lokalizacyjne pozostają koszty operacyjne, w tym ceny energii. Choć kraje skandynawskie czy Półwysep Iberyjski przyciągają inwestycje dostępnością taniej energii, Polska dysponuje przewagą wynikającą z warunków klimatycznych. Średnia roczna temperatura w Warszawie wynosi około 8,9°C, co jest wartością niższą niż we Frankfurcie czy Londynie. Umożliwia to szersze wykorzystanie technologii chłodzenia powietrzem zewnętrznym (free cooling), co może zredukować zużycie energii na potrzeby chłodzenia nawet o połowę.

W obliczu szacowanych na 250 mld euro inwestycji w infrastrukturę cyfrową w Europie w najbliższych latach, kluczowym pytaniem dla Polski nie jest to, czy popyt na usługi chmurowe i AI wzrośnie, lecz czy krajowy system elektroenergetyczny będzie gotowy na jego obsługę, zapewniając jednocześnie ciągłość dostaw i dekarbonizację.

Dostęp tylko dla zarejestrowanych użytkowników

Aby przeczytać ten artykuł, musisz się zarejestrować i zalogować.

Zarejestruj się teraz

Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji oraz usług chmurowych generuje skokowy wzrost zapotrzebowania na moc obliczeniową, co nierozerwalnie wiąże się z wyższym poborem energii elektrycznej. W perspektywie nadchodzącej dekady branża centrów danych (data center) ma szansę stać się jednym z istotniejszych odbiorców energii w Polsce. Wymaga to uwzględnienia specyfiki tego sektora w procesach planowania rozwoju sieci przesyłowych oraz budowy nowych, niskoemisyjnych źródeł wytwórczych.

Obecnie polski rynek centrów danych dysponuje mocą operacyjną na poziomie około 200 MW, zużywając rocznie 1,7–1,8 TWh, co stanowi niespełna 1 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Udział Polski w europejskim potencjale obliczeniowym wynosi zaledwie 2 proc. Prognozy opracowane przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne sugerują jednak istotną zmianę skali: w jednym ze scenariuszy moc centrów danych może wzrosnąć do 3,1 GW w 2036 roku, a analizy długoterminowe wskazują na możliwość osiągnięcia pułapu 5 GW do 2040 roku. Wiązałoby się to z zapotrzebowaniem na energię rzędu 29,4 TWh, co stanowiłoby znaczący element bilansu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego.

– „Jeżeli Polska chce współtworzyć ekosystem AI i przyciągać znaczące inwestycje w infrastrukturę obliczeniową, musimy potraktować rozwój centrów danych jako kluczowy element strategii energetycznej i przemysłowej. Oznacza to potrzebę długoterminowego, realistycznego planowania – zarówno po stronie źródeł wytwórczych, sieci przesyłowej, jak i sieci ciepłowniczych – tak, aby wzrost sektora cyfrowego stał się impulsem modernizacyjnym dla całego ekosystemu energetycznego” – komentuje Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający Polskiego Związku Centrów Danych (PLDCA).

Infrastruktura projektowana na potrzeby sztucznej inteligencji to zazwyczaj obiekty o mocy 100 MW i większej, charakteryzujące się stabilnym profilem pracy. Dla operatorów systemu przesyłowego stanowią one przewidywalny element struktury popytu. Sektor ten został uwzględniony w Planie Rozwoju Sieci na lata 2027–2036, który zakłada modernizację około 140 stacji oraz budowę nowych połączeń, w tym linii HVDC. Działania te mają umożliwić przyłączanie nowych, znacznych mocy, co świadczy o włączeniu rozwoju centrów danych do długoterminowej polityki sieciowej państwa.

Kluczowym wyzwaniem pozostaje kwestia źródeł energii. Inwestorzy oczekują nie tylko dostępności mocy, ale także przewidywalności dostaw, możliwości zawierania kontraktów długoterminowych oraz określonego profilu emisyjnego. W czerwcu 2025 roku udział Odnawialnych Źródeł Energii (OZE) w krajowej produkcji po raz pierwszy przewyższył generację węglową, osiągając poziom 44,1 proc. Dokumenty strategiczne zakładają przekroczenie progu 50 proc. do 2030 roku.

Równolegle, na poziomie Unii Europejskiej, toczy się dyskusja o potencjale kontynentu jako zintegrowanego systemu energetycznego. Niższa średnia emisyjność Europy względem USA czy Chin może stanowić istotną przewagę konkurencyjną. Jednak sam wzrost udziału OZE nie eliminuje potrzeby posiadania stabilnych źródeł mocy, niezbędnych dla ciągłej pracy centrów danych. W polskim miksie energetycznym rolę tę mają pełnić morska energetyka wiatrowa, planowane elektrownie jądrowe o mocy 6–9 GW oraz małe reaktory modułowe (SMR).

– „Z perspektywy strategicznej kluczowe jest to, że Polska buduje miks energetyczny, który ma być nie tylko coraz bardziej zielony, ale również przewidywalny i systemowo stabilny. Dla centrów danych to właśnie połączenie dekarbonizacji z bezpieczeństwem dostaw będzie czynnikiem przesądzającym o tym, czy nasz kraj stanie się regionalnym hubem cyfrowym, czy jedynie rynkiem peryferyjnym obsługiwanym przez zewnętrzne centra obliczeniowe. Będziemy m.in. o tym rozmawiać na zbliżającej się konferencji Gateway Poland 2026. Do udziału w panelach zaproszeni zostali przedstawiciele administracji publicznej, operatorów infrastruktury, inwestorów oraz eksperci branży, a tematyka dyskusji obejmie przygotowanie systemu energetycznego na rozwój cyfrowej gospodarki w skali gigawatów.” – zauważa Piotr Kowalski.

Wspomniana konferencja Gateway Poland 2026, organizowana przez Polski Związek Centrów Danych, odbędzie się w Warszawie w dniach 14–15 kwietnia 2026 roku. Wydarzenie realizowane jest we współpracy merytorycznej z resortami Cyfryzacji oraz Klimatu i Środowiska, co potwierdza rangę infrastruktury cyfrowo-energetycznej w polityce gospodarczej kraju.

Istotnym czynnikiem wpływającym na decyzje lokalizacyjne pozostają koszty operacyjne, w tym ceny energii. Choć kraje skandynawskie czy Półwysep Iberyjski przyciągają inwestycje dostępnością taniej energii, Polska dysponuje przewagą wynikającą z warunków klimatycznych. Średnia roczna temperatura w Warszawie wynosi około 8,9°C, co jest wartością niższą niż we Frankfurcie czy Londynie. Umożliwia to szersze wykorzystanie technologii chłodzenia powietrzem zewnętrznym (free cooling), co może zredukować zużycie energii na potrzeby chłodzenia nawet o połowę.

W obliczu szacowanych na 250 mld euro inwestycji w infrastrukturę cyfrową w Europie w najbliższych latach, kluczowym pytaniem dla Polski nie jest to, czy popyt na usługi chmurowe i AI wzrośnie, lecz czy krajowy system elektroenergetyczny będzie gotowy na jego obsługę, zapewniając jednocześnie ciągłość dostaw i dekarbonizację.

REKLAMA
O autorze
O rozmówcach